Print Friendly and PDF z cukrem pudrem

czwartek, 20 listopada 2014

ciasto "Zmierzch" (cappuccino)

Dla amatorów delikatnych kawowych i czekoladowych smaków :)








biszkopt:
3 jaja
2 kopiaste łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżka (z górką) ciemnego kakao
4 kopiaste łyżki cukru
1 łyżeczka cukru z wanilią
0,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli do białek

poncz:
0,5 szklanki przestudzonej osłodzonej kawy z dodatkiem amaretto, rumu, koniaku (alkohol opcjonalnie)

masa straciatella:
100 - 150 gramów gorzkiej czekolady
0,5 litra śmietanki kremówki 30%
2 kopiaste łyżki cukru pudru
2 płaskie łyżki żelatyny + 0,5 szklanki wrzątku

krem cappuccino:
0,5 litra śmietanki kremówki 30%
7 łyżek ulubionego cappuccino (użyłam czekoladowego)
3 łyżki cukru pudru
2 płaskie łyżki żelatyny + 0,5 szklanki wrzątku

galaretka kawowa:
0,8 litra mocno osłodzonej kawy 
kieliszek amaretto lub rumu ciemnego (opcjonalnie)
5 łyżeczek żelatyny (używałam takiej - 3 łyżeczki na 0,5 litra płynu)

dekoracja:
200 ml śmietanki kremówki 30%
2 łyżki cappuccino
1 łyżka cukru pudru
1 płaska łyżeczka żelatyny + 4 łyżki wrzątku

dodatkowo:
12 sztuk orzechowych kuleczek


Biszkopt.
Żółtka oddzielamy od białek, dosypujemy szczyptę soli, ubijamy je na sztywno, potem dodajemy cukier i cukier waniliowy, miksujemy około minuty, następnie dodajemy żółtka, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kakao, ucieramy do połączenia składników na średnich obrotach miksera.

Kwadratową blaszkę o boku 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię, wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i pieczemy do "suchego patyczka", u mnie około 22 minut. Ciasto schładzamy, odrywamy od papieru (później będzie nam łatwiej kroić) i wkładamy znów z papierem do blaszki. Nasączamy ponczem (dość obficie).




Krem straciatella.
Schłodzoną w lodówce czekoladę ścieramy na tarce na dużych oczkach.
Porządnie schłodzoną śmietankę ubijamy na pół sztywno, dodajemy cukier puder.
Żelatynę rozprowadzamy w gorącej wodzie, schładzamy do uzyskania temperatury pokojowej.
Do żelatyny dodajemy 2 łyżki śmietanki, mieszamy dokładnie, następnie do całości kremu dodajemy zahartowaną żelatynę i od razu miksujemy na najwyższych obrotach. Szybko wsypujemy startą wcześniej czekoladę, mieszamy łyżką. Krem straciatella wykładamy na naponczowany blat kakaowy i wyrównujemy powierzchnię. Blaszkę wstawiamy do stężenia do lodówki.





Krem cappuccino.
Śmietankę ubijamy na pół sztywno, dodajemy cukier puder i cappuccino, miksujemy na najszybszych obrotach, ale tylko momentu do rozpuszczenia kawy.
Żelatynę rozprowadzamy w gorącej wodzie, schładzamy do uzyskania temperatury pokojowej.
Do żelatyny dodajemy 2 łyżki kremu cappuccino, mieszamy dokładnie, następnie do całości kremu dodajemy zahartowaną żelatynę i od razu miksujemy na najwyższych obrotach.
Krem rozprowadzamy na masie straciatella, wierzch możemy wyrównać przy pomocy skrobki cukierniczej. Blaszkę wstawiamy do lodówki do stężenia.




Galaretka kawowa.
Posłodzoną kawę zagotowujemy, zdejmujemy z panika. W kawie rozprowadzamy żelatynę, mieszamy do dokładnego rozpuszczenia, schładzamy do temperatury pokojowej i ewentualnie dolewamy alkohol, mieszamy.
Nie musimy czekać aż galaretka zacznie nam gęstnieć, jeśli masa cappuccino jest już stężała, płynną całkiem galaretkę wylewamy delikatnie na masę i wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia.




Kleksy cappuccino.
Kiedy galaretka już całkiem zastygnie...
Żelatynę rozpuszczamy w wodzie, schładzamy do temperatury pokojowej.
Śmietankę ubijamy na pół sztywno, dodajemy kawę i cukier puder, miksujemy na najwyższych obrotach do rozpuszczenia kawy, ale nie za długo (kawa i tak po czasie sama się rozpuści).
Do przestudzonej żelatyny dodajemy 1 łyżeczkę masy cappuccino, mieszamy dokładnie, całość przelewamy do kremu, miksujemy krótko na najwyższych obrotach.
Krem przekładamy do rękawa cukierniczego lub do szprycy i dekorujemy wierzch ciasta wyciskając małe "gniazdka" (tyle, ile będzie docelowo porcji, u mnie 12 szt). W środek wkładamy czekoladową kuleczkę. 





Ciasto wkładamy do lodówki na minimum kilka godzin, a optymalnie na całą noc.









środa, 19 listopada 2014

Miodowy blok drobiowy (szynkowar)

Super delikatna i łatwa w wykonaniu domowa wędlina. Będzie idealna również dla osób na różnych dietach.
Polecam również szynkę drobiową z filetów, mielonkę wieprzową i szynkę wieprzową w kawałkach.





600 gramów filetów drobiowych (u mnie 2 konkretne sztuki)
1 kg udek drobiowych
25 gramów soli peklowej (u mnie 1 płaska łyżka i szczypta)
2 płaskie łyżki płynnego miodu (użyłam wielokwiatowego)
2 łyżeczki żelatyny
100 ml przegotowanej wody w temperaturze pokojowej
2 ząbki czosnku
3/4 łyżeczki białego pieprzu

Filety pokroić w małą kostkę (około 3cm).
W udkach mięsko oddzielić od kości, zmielić na średnich oczkach (skórek nie zużyłam, oczywiście można to zrobić).




Mięso włożyć do dużej miski, zasypać solą peklową, wyrobić porządnie, ale delikatnie, by filety nie zmieniły swojego kształtu. Miskę zawinąć w folię spożywczą, odstawić na 12 godzin do lodówki.

Po upływie wyżej wymienionego czasu żelatynę, miód, zmiażdżony czosnek i pieprz wymieszać z wodą (żelatyna nie musi być całkowicie rozpuszczona), roztwór wlać do mięsa i dość długo wyrabiać, aż mięso stanie się klejące i szkliste.

Następnie mięso przełożyć do woreczka do parzenia, upchnąć tak, by między jego warstwami nie było luk z powietrzem, włożyć woreczek do szynkowara, wycisnąć powuietrze z wierzchu, zawiązać sznureczkiem do żywności.
Nakładkę dociskową ułożyć na mięsie, na niej umieścić sprężynę, zamknąć szynkowar.
Naczynie wstawić do lodówki na kolejne 12 godzin.

Na około 2 godziny przed przystąpieniem do parzenia szynkowar wyjąć z lodówki by się ogrzał.
Wodą w garnku nagrzać do 75 - 80 stopni, włożyć szynkowar (poziom wody ma sięgać 2 cm powyżej poziomu mięsa) i parzyć przez około 2 godziny (uzupełniać wodę wrzątkiem), bardzo uważnie pilnując temperatury.

Po upływie tego czasu szynkowar wyjąć z wody, schłodzić stopniowo do temperatury pokojowej, wyjąć sprężynę, zamknąć naczynie, wstawić na kilkanaście godzin do lodówki.

W przypadku problemów z wyjęciem szynki, możemy na około 1 minutę zanurzyć szynkowar w ciepłej wodzie.




wtorek, 18 listopada 2014

rogaliki krucho - drożdżowe (bez wyrastania)

Szkoda gadać..ile ich zjadłam, pyszne, rozpływające się w ustach, mniam !!!!
Przepis z blogu Kasi, z moimi małymi zmianami. Porcja na 40 sztuk.
Zachęcam również do wypróbowania rogalików z ciasta zatapianego.





80 gramów drożdży
580 gramów mąki (użyłam tortowej)
250 gramów masła lub margaryny
200 gramów kwaśnej śmietany 18%
5 kopiastych łyżek cukru
1 płaska łyżka cukru z wanilią
szczypta soli
4 żółtka
3/4 słoiczka powideł, dżemu, marmolady lub nutelli
cukier puder do posypania

Śmietanę wyjąć sobie około godziny wcześniej z lodówki by nabrała temperatury pokojowej.
Tłuszcz roztopić, schłodzić (ma być wciąż płynny).
Mąkę przesiać z solą, 4 łyżkami cukru i cukrem waniliowym.
Drożdże utrzeć z dwiema łyżkami śmietany, nie odstawiać do wyrastania (!).





Od razu dodać je do mąki, wbić żółtka, dodać tłuszcz, resztę śmietany, szybko zagnieść jednolite dość tłuste ciasto.




Od razu podzielić je na 5 równych części.




4 z nich włożyć do lodówki.
Piątą rozwałkować na okrąg o grubości około 4 mm. Podzielić go na 8 części.





Na brzegu każdej wyłożyć około 1/3 łyżeczki nadzienia, zawinąć, tworząc rogalika.
Rogaliki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (za jednym razem na blachę weszło mi 15 sztuk). NIE ODSTAWIAĆ DO WYRASTANIA !




Blaszkę włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni (funkcja góra - dół) i piec około 18 minut, do uzyskania złotego koloru.
Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
Tak samo postąpić z resztą ciasta z lodówki.







Babki i ciasta ucierane






babka "Cud" wg Ewy Wachowicz
babka advokatowa
babka budyniowa
Babka herbaciana
babka karmelowa
babka kokosowa
babka orzechowa
babka z nutellą i orzechami
babka zebra z oranżadą
babka, która zawsze się udaje
babka drożdżowa dla leniwych (oszczędna)
babka piaskowa
biszkopt - przepis bazowy (podwójnie rzucany)
biszkopt z truskawkami i galaretką
błyskawiczne ciasto z kisieli
brownie wg Marthy Stewart
ciasto "Strzępiec"
ciasto czekoladowe z bananami
ciasto czekoladowe z coca - colą (bez miksera)
ciasto czekoladowe z serem
ciasto "Cielaczek"
ciasto marchewkowe
ciasto piaskowe wg Ewy Wachowicz
ciasto piaskowe z łatką
ciasto z truskawkami (z oranżadą)
jogurtowe ciasto ze śliwkami (błyskawiczne)
Kantyczka
kefirowe ciasto z morelami ( na oleju)
keks mocno bakaliowy
kokosowe ciasto z porzeczkami (bez miksera)
kolorowa babka
miodownik wg Ewy Wachowicz
muffinowe ciasto z owocami i kruszonką (bez miksera)
murzynek na kefirze (bez jajek)
murzynek z owocami
murzynek z powidłami - najlepszy
piernik z serem - instrukcja
placek amerykański
placek ze śliwkami (bez pracy)
rumowa babka z rodzynkami
rumowy murzynek z kokosem
szarlotka miękka (bez pracy)
szybkie ciasto kawowo - orzechowe
szybkie ciasto z owocami
szybkie ciasto z rabarbarem i kruszonką
wilgotna babka murzynkowa
wilgotny piernik z suszonymi śliwkami (ekspresowy)

poniedziałek, 17 listopada 2014

kotlety z pieczarek

Takie szybkie, tanie, proste, a jakie pyszne. Możemy podać je na przykład z sosem pieczarkowym i surówką, u mnie była to sałatka z zielonych pomidorów, świetny bezmięsny obiad, polecam :) Składniki na około 9 sztuk.



przepis stąd


600 gramów pieczarek
3 - 4 ugotowane na twardo jaja
1 duża lub dwie małe cebule
2 ząbki czosnku
1 surowe jajo
3 - 4 szczypty soli
1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
2,5 łyżki tartej bułki
dodatkowo:
1/3 szklanki tartej bułki do obtoczenia

Pieczarki dokładnie umyć, pokroić w około 1 cm kostkę. Wrzucić na rozgrzany olej, kiedy wytracą wilgoć i zaczną się smażyć, wrzucić posiekaną cebulę i smażyć dalej do zeszklenia tej ostatniej.
Grzybki i cebulkę odsączyć z tłuszczu i przełożyć do miseczki, wystudzić.
Ugotowane na twardo jaja posiekać, połączyć z pieczarkami, dodać przyprawy, zmiażdżony czosnek, wbić jajo, dodać tartą bułkę, wszystko dokładnie wymieszać.
Smażyć niewielkie kotlety na oleju, z obu stron. Odsączać z tłuszczu na ręczniku papierowym. Podawać z ulubionymi dodatkami.








sobota, 15 listopada 2014

karkówka w zupie cebulowej

Obiad bez pracy, pyszny, aromatyczny. Mięso jest bardzo delikatne i soczyste, nie stoimy przy garnkach, nie musimy cały czas pilnować, że coś się przypali. Bardzo polecam na przykład na niedzielny obiad. Ten smakowity posiłek znalazłam na blogu Ani.







8 - 9 plastrów karkówki wieprzowej (takich o grubości 1 cm)
2 paczki zupy cebulowej po 30 gramów (użyłam z Knorr'a)
1 paczuszka Fixu do potraw chińskich (również Knorr)
2 duże cebule
czarny pieprz
3 szklanki zimnej wody


Mięso myjemy i dokładnie osuszamy. Nie rozbijamy, posypujemy czarnym pieprzem i podsmażamy na oleju na patelni, następnie przekładamy do głębokiego naczynia żaroodpornego typu gęsiarka.
Z pozostałego na patelni tłuszczu zbieramy szumy.
Cebule kroimy w półtalarki, przysmażamy na tym samym tłuszczu co wcześniej mięso. Cebulę wykładamy równomiernie na mięso.




Obie zupy i fix rozprowadzamy w około 750 ml wody i zalewamy nią mięso.
Naczynie z karkówką wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy około 70 minut, bez przykrycia.
Co jakiś czas przewracamy mięso na drugą stronę.
Podajemy z ulubionym dodatkami.