Uwielbiam salami ! Oczywiście do tej szyneczki możemy dodać swoją ulubioną podsuszaną(!) kiełbaskę, np krakowską, żywiecką lub kabanoska. Sypnęłam również konserwowych pieczarek, gdyż bardzo sympatycznie zaostrzyły smak całości, reasumując, domowa pyszna wędlina :)
Zapraszam do wykonania innych wędlin z szynkowaru, które znajdziecie w zakładce "Do chleba".
650 gramów filetów drobiowych
250 gramów pieczarek konserwowych
150 gramów salami lub innej podsuszanej kiełbasy
3/4 łyżki soli peklującej
3/4 łyżeczki białego pieprzu
2 ząbki czosnku
3 łyżeczki (z małymi górkami) żelatyny
100 - 120 ml chłodnej przegotowanej wody
Filety bardzo dokładnie myjemy, pozbawiamy błonek i wszystkich innych części, których nie chcemy w wędlinie.
Kroimy w około 4 centymetrową kostkę.
Każdy kawałek rozklepujemy zwilżonym tłuczkiem na grubość około 1 centymetra.
Mięso przekładamy do miski, zasypujemy solą peklową, mieszamy, przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na 24 godziny.
Po tym czasie mięso wyjmujemy z lodówki.
Pieczarki osączamy z zalewy, jeśli są malutkie kroimy na pół, jeśli większe na 3 części.
Salami kroimy w 1 cm kosteczkę.
W chłodnej wodzie rozprowadzamy żelatynę, pieprz, przeciśnięty czosnek, mieszankę wlewamy do mięsa i intensywnie wyrabiamy, mięso ma być szkliste i ma być klejące.
Następnie do mięsa dodajemy pieczarki i wędlinę, intensywnie, ale z wyczuciem mieszamy dłonią by składniki równomiernie się rozmieściły.
Masę umieszczamy w woreczku do parzenia, upychamy tak, by między kawałkami masy mięsnej nie było powietrza.
Woreczek umieszczamy w szynkowarze, dociskamy z góry, zamykamy woreczek, tak, by na wierzchu mięsa nie zebrało się powietrze. Końcówkę zawiązujemy bawełnianym sznureczkiem, przykrywamy krążkiem dociskowym, układamy sprężynę i zamykamy szynkowar.
Naczynie wkładamy do lodówki na 24 godziny.
Na drugi dzień szynkowar wyjmujemy z lodówki na około 2 godziny przed parzeniem.
Wodę w garnku nagrzewamy do 80 stopni i parzymy mięso przez około 2 godziny.
UWAGA: Woda w garnku przez cały czas powinna sięgać 2 cm powyżej poziomu mięsa.
Po upływie wyżej wymienionego czasu naczynie wyjmujemy z wody, schładzamy, wsadzamy do lodówki na kilkanaście godzin. A potem cieszymy się smakiem domowej wędlinki :)
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania do chleba, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania do chleba, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 kwietnia 2015
sobota, 7 grudnia 2013
chleb żytni ze słonecznikiem - najprostszy
Chwilowo nie miałam "mojego" chlebka orkiszowego na miodzie, więc upiekłam sobie inny. Chlebek jest dość zwarty, nie czuć w nim drożdży, jest bardzo sycący, bo użyłam przemiału typu 2000.
Chlebek dla tych, co na diecie i dla tych, którzy cenią zdrowsze pieczywo.
200 gramów maki pszennej (optymalnie chlebowej, ale możemy tez użyć 650)
300 gramów mąki żytniej razowej typ 2000 (ewentualnie można tez użyć 750)
1,5 szklanki ciepłej wody
1,5 łyżeczki soli
30 gramów drożdży
1 łyżeczka cukru
25 ml oleju
1 garść prażonego słonecznika do środka chlebka
3/4 garści słonecznika surowego do posypania
2 - 3 łyżki mleka do posmarowania chleba
W 0,5 szklanki ciepłej wody wymieszać drożdże z 1 łyżeczką cukru i 1 płaską łyżką mąki razowej, odstawić na 15 minut do "ruszenia".
Mąkę pszenną przesiać z żytnią i solą, dodać olej, wymieszany rozczyn i prażony słonecznik, stopniowo dolewając ciepłą wodę, zagnieść jednolite, elastyczne ciasto (około 4 - 5 minut, dobrze się gniecie).
Ciasto włożyć do omączonej miski, przykryć folią, odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (postawiłam na kaloryferze i rosło 35 minut).
Po tym czasie ciasto krótko zagnieść, foremkę keksową o wymiarach 12x25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, włożyć do niej ciasto, dostosować do foremki, kształtując i ugniatając palcami. Odstawić do podwojenia objętości.
Następnie chlebek posmarować mlekiem, posypać surowym słonecznikiem.
Piec około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Jeśli chlebek jest upieczony włożony patyk do szaszłyków (np) będzie suchy. Studzić na kratce.
Chlebek dla tych, co na diecie i dla tych, którzy cenią zdrowsze pieczywo.
300 gramów mąki żytniej razowej typ 2000 (ewentualnie można tez użyć 750)
1,5 szklanki ciepłej wody
1,5 łyżeczki soli
30 gramów drożdży
1 łyżeczka cukru
25 ml oleju
1 garść prażonego słonecznika do środka chlebka
3/4 garści słonecznika surowego do posypania
2 - 3 łyżki mleka do posmarowania chleba
W 0,5 szklanki ciepłej wody wymieszać drożdże z 1 łyżeczką cukru i 1 płaską łyżką mąki razowej, odstawić na 15 minut do "ruszenia".
Mąkę pszenną przesiać z żytnią i solą, dodać olej, wymieszany rozczyn i prażony słonecznik, stopniowo dolewając ciepłą wodę, zagnieść jednolite, elastyczne ciasto (około 4 - 5 minut, dobrze się gniecie).
Ciasto włożyć do omączonej miski, przykryć folią, odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (postawiłam na kaloryferze i rosło 35 minut).
Po tym czasie ciasto krótko zagnieść, foremkę keksową o wymiarach 12x25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, włożyć do niej ciasto, dostosować do foremki, kształtując i ugniatając palcami. Odstawić do podwojenia objętości.
Następnie chlebek posmarować mlekiem, posypać surowym słonecznikiem.
Piec około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Jeśli chlebek jest upieczony włożony patyk do szaszłyków (np) będzie suchy. Studzić na kratce.
sobota, 22 marca 2014
chleb orkiszowy na miodzie ze śliwką
Pyszny i zdrowy chlebek domowy :)
- 400 gramów mąki orkiszowej lub pszennej pełnoziarnistej + około 2 łyżki do podsypania
- 7 gramów suchych drożdży lub 30 gramów świezych
- 3 łyżki oleju
- 1 i 1/3 szklanki ciepłej wody
- 2 garście suszonych śliwek
- 0,5 łyżeczki soli
- 3 łyżki miodu
- 2 łyżki otrębów orkiszowych lub innych do posypania chleba
- 2 łyżki mleka lub wody do posmarowania chleba
Mąkę przesiać z drożdżami suchymi, solą, dodać olej, stopniowo wodę i śliwki zagniatając elastyczne ciasto.
Foremkę keksową o wymiarach 10x25 cm wysmarować olejem, wsadzić ciasto, dopasować do foremki i odstawić na około 60 minut do podrośnięcia (ma co najmniej podwoić objętość).
Po tym czasie posmarować wierzch mlekiem lub wodą, posypać otrębami.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec około 40 minut, do suchego patyczka, wystudzić na kratce.
piątek, 29 listopada 2013
ryba po grecku
Klasyczna rybka, bardzo lubiana przez moją rodzinkę. Podaję ją na ciepło z ryżem lub na zimno, do chleba.
- około 700 -800 gramów filetów (optymalnie z dorsza, u mnie akurat są kostki, ale bardziej polecam świeży filecik)
- 4 średnie marchewki
- 1 pietruszka
- 0,5 małego selera
- 2 cebule
- 2 - 3 kopiaste łyżki koncentratu pomidorowego lub puszka pomidorów w sosie własnym
- mąka do obtaczania rybki
- sok z cytryny do skropienia ryby
- sól, pieprz
- liść laurowy
- szczypta ostrej papryki (opcjonalnie)
- odrobina cukru (jeśli sos jest zbyt kwaśny)
Rybkę myjemy, osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki, oprószamy solą, pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny.
Marchewkę, pietruszkę, selera ścieramy na tarce na grubych oczkach, cebulkę kroimy w piórka.
Rybę obtaczamy w mące, niektórzy jeszcze panierują ją w jaju i bułce tartej (ja akurat tak nie robię). Rybkę smażymy na złoto na oleju, wykładamy na talerzyk.
Cebulkę podsmażamy do zeszklenia (ja robię to na innym tłuszczu niż smażyłam rybę). Do cebuli dorzucamy resztę startych warzyw, smażymy przez parę minut wszystko, cały czas mieszając.
Następnie warzywa zalewamy około 3/4 - 1 szklanką wody, dodajemy sól, pieprz, ziele i liść laurowy, ewentualnie ostrą paprykę i gotujemy około 10 - 12 minut na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, by warzywa się nie przypaliły.
Następnie dodajemy do nich koncentrat pomidorowy, zagotowujemy wszystko przez około 2 minutki. Sosu ma zostać około 1/4 pierwotnej ilości. Jeśli jest zbyt kwaśny, możemy dodać do niego odrobinkę cukru.
W naczyniu układamy na spodzie warstwę warzyw, następnie kawałki rybki, potem znów warzywa i tak do wykończenia składników. Ostatnią warstwą mają być warzywa.
Podajemy na zimno z chlebkiem lub na ciepło w towarzystwie ryżu.
środa, 18 marca 2015
Do chleba
boczek pieczony
chleb faszerowany twarogiem
chrzan z jajkami i śmietaną
domowa metka czosnkowa
domowe masło orzechowe
filet z indyka pieczony w marynacie
frużelina z owoców (bez żelfixu)
karkówka z czosnkiem
kolorowa pieczeń z mielonego mięsa
kolorowa rolada z indyka
luncheon meat, mielonka wieprzowa (szynkowar)
lutenica
mielone i pieczeń z boczkiem i żółtym serem
mielonka ze słoika
Miodowy blok drobiowy (szynkowar)
pasta jajeczna z boczkiem
pasta pieczeniowa do kanapek
pasta serowo - jajeczna
pasta twarogowa
pasta twarogowa z kminkiem
pasta twarożkowo - jajeczna
pasta z makreli
pasta z makreli II (wersja lekka)
pasta z tuńczyka z twarogiem
pasta z wędzonego łososia z twarogiem i suszonymi pomidorami
pasztet z cukinii - przepis bazowy
pasztet, najlepszy
peklowana szynka pieczona
pieczeń drobiowa z marynatami
pieczeń wieprzowa (bez jajek i bułki)
pieczeń wieprzowa z pomidorową glazurą
pieczeń serowa
pieczona pierś z indyka
powidła śliwkowe (3 dniowe)
rolada schabowo - drobiowa
rolada schabowa z mięsem mielonym i pieczarkami
rolada serowo - drobiowa
rolada z boczku (szynkowar i piekarnik)
rolada z indyka z boczkiem i suszonymi pomidorami
rolada z kotletów schabowych
rolada z indyka z pieczarkami i szynką parmeńską
rolada z mięsa mielonego
serek z jogurtów greckich
schab gotowany 10 minut
schab parzony (szynkowar)
schab pieczony w folii
Schab pieczony w marynacie
schab pieczony w skorupce
schab pieczony z majerankiem
schab pieczony(duszony) w mleku
schab ze śliwką
schab z suszonymi owocami
smalec do chleba
soczysta szynka pieczona z tłuszczykiem
szynka drobiowa - najprostsza (szynkowar)
szynka drobiowa z filetów (szynkowar)
szynka drobiowa z mozzarellą i suszonymi pomidorami (szynkowar)
szynka pieczona z liściem
szynka drobiowa z salami (szynkowar)
szynka wieprzowo - drobiowa z papryką (szynkowar)
szynkowa parzona wg Ewy Capri
tuńczyk w papryce i pomidorach
warstwowa pieczeń drobiowa (pieczarki, ser, szpinak)
wielkanocna szynka w galarecie
czwartek, 28 stycznia 2016
chleb pszenny z grysikiem
Bardzo smaczny i delikatny chlebuś. Spytacie dlaczego i po co kasza manna...ona nadaje chlebkowi walorów chleba, dzięki niej nie przypomina po prostu pszennej bułeczki czy chleba tostowego, reasumując, gorąco polecam :)
0,5 kg mąki pszennej
100 gramów kaszy manny
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
25 gramów drożdży
1 łyżka oleju
1 i 1/3 szklanki wody (może się zdarzyć, że potrzebne będą jeszcze ze dwie łyżki)
ulubione ziarenka do posypania chleba
0,5 kg mąki pszennej
100 gramów kaszy manny
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
25 gramów drożdży
1 łyżka oleju
1 i 1/3 szklanki wody (może się zdarzyć, że potrzebne będą jeszcze ze dwie łyżki)
ulubione ziarenka do posypania chleba
środa, 18 marca 2015
zupa porowa z szynką (z serkiem topionym)
Zupka jest błyskawiczna, bardzo aromatyczna i sycąca. Zamiast szynki możemy dodać do niej podsmażony boczek. Zjedliśmy ją z czosnkowymi grzankami i było przepysznie.
3 większe pory (tylko białe części)
4 średnie ziemniaki
około 1.3 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
3 łyżki masła
100 gramów serka
około 150 gramów wędzonej szynki (u mnie filet wędzony z indyka)
liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
mielony czarny lub biały pieprz
szczypta lub dwie suszonego tymianku (opcjonalnie)
sól
grzanki czosnkowe:
5 kromek chleba tostowego
2 - 3 łyżki oleju lub masła (wolę olej w tym przypadku)
2 ząbki czosnku
ewentualnie ulubione suszone zioła (np. prowansalskie)
ewentualnie groszek ptysiowy
Pory dokładnie umyć, pokroić na talarki, zeszklić na maśle, ale nie przysmażać, odłożyć do miseczki.
Na tym samym tłuszczu podsmażyć pokrojone w kosteczkę ziemniaki. Pory i ziemniaki przełożyć do garnka, zalać gorącym bulionem, dodać liścia laurowego i ziele angielskie, lekko posolić i dodać pieprz, gotować na małym ogniu pod przykryciem przez około 15 - 20 minut, do miękkości ziemniaków.
Serek topiony pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do zupy, podgrzewać do rozpuszczenia serka, dodać tymianek (opcjonalnie), doprawić.
Szynkę pokroić w paseczki lub w drobną kostkę, wrzucić do zupy, można ją również podsmażyć wcześniej na patelni.
Grzanki.
Chleb pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać tłuszcz, wrzucić przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć około 1 - 2 minut, następnie wrzucić kostkę chlebową, smażyć do zarumienienia grzanek, posypać ziołami (opcjonalnie), przełożyć do miseczki.
UWAGA: Nie zostawiajmy grzanek na gorącej patelni, bo nam się przypieką.
3 większe pory (tylko białe części)
4 średnie ziemniaki
około 1.3 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
3 łyżki masła
100 gramów serka
około 150 gramów wędzonej szynki (u mnie filet wędzony z indyka)
liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
mielony czarny lub biały pieprz
szczypta lub dwie suszonego tymianku (opcjonalnie)
sól
grzanki czosnkowe:
5 kromek chleba tostowego
2 - 3 łyżki oleju lub masła (wolę olej w tym przypadku)
2 ząbki czosnku
ewentualnie ulubione suszone zioła (np. prowansalskie)
ewentualnie groszek ptysiowy
Pory dokładnie umyć, pokroić na talarki, zeszklić na maśle, ale nie przysmażać, odłożyć do miseczki.
Na tym samym tłuszczu podsmażyć pokrojone w kosteczkę ziemniaki. Pory i ziemniaki przełożyć do garnka, zalać gorącym bulionem, dodać liścia laurowego i ziele angielskie, lekko posolić i dodać pieprz, gotować na małym ogniu pod przykryciem przez około 15 - 20 minut, do miękkości ziemniaków.
Serek topiony pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do zupy, podgrzewać do rozpuszczenia serka, dodać tymianek (opcjonalnie), doprawić.
Szynkę pokroić w paseczki lub w drobną kostkę, wrzucić do zupy, można ją również podsmażyć wcześniej na patelni.
Grzanki.
Chleb pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać tłuszcz, wrzucić przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć około 1 - 2 minut, następnie wrzucić kostkę chlebową, smażyć do zarumienienia grzanek, posypać ziołami (opcjonalnie), przełożyć do miseczki.
UWAGA: Nie zostawiajmy grzanek na gorącej patelni, bo nam się przypieką.
niedziela, 22 września 2013
smalec do chleba
Jest pyszny, robiłam go już dużo razy, nigdy mnie nie zawiódł, na żytnim chlebusiu, z dodatkiem ogórka kiszonego domowej roboty, nie ma nic lepszego na jesień i zimę.
przepis zapożyczony od Dominiki
przepis zapożyczony od Dominiki
- 250 gram zmielonej słoniny
- 100 gram wędzonego boczku
- 1 cebula
- 0,5 dużego słodkiego jabłka
- sól, pieprz
Słoninkę przełożyć do rondla, podgrzewać, dopóki słonina nie zacznie się wytapiać, boczek pokroić w kostkę, wrzucić do słoniny. Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę i wrzucić do garnka. Wsypać około pół łyżeczki soli i pół łyżeczki pieprzu. Całość smażyć w garnku na małym ogniu przez około 30 minut.
Na koniec zetrzeć obrane jabłko na tarce o grubych oczkach, wrzucić do garnka i zamieszać. Smażyć tak wszystko razem jeszcze około 10 minut, aż jabłko będzie miękkie.
Po tym czasie wyłączyć ogień i przelać smalec do słoiczka lub specjalnego garnuszka, wstawić do lodówki.
Należy pamiętać, że przez cały czas wytapiania smalec należy mieszać, żeby nie przypalił się na dnie garnka.
piątek, 28 marca 2014
chleb faszerowany twarogiem
Szybka propozycja na śniadanie lub ciepłą kolację, polecam ! :)
Do faszerunku możemy użyć ulubionych ziół i przypraw.
Po zjedzeniu chlebka zostanie ma skórka z piętki, możemy zrobić z niej zakwas na żurek i miąższ, z którego możemy ugotować pyszną zupę chlebową.
1 mały bochenek żytniego chleba z poprzedniego dnia ( sprawdzi się również i chleb tostowy)
300 - 350 gramów twarogu tłustego lub półtłustego
1 łyżka kwaśnej gęstej śmietany (jeśli ser jest za suchy)
ulubione zioła ( u mnie zielona pietruszka)
sól, pieprz
0,5 strąka czerwonej papryki
4 rozbełtane jaja do panierki
Z chleba odkrawamy piętkę, posługując się nożem wydrążamy miąższ.
Twaróg dobrze rozgniatamy widelcem, dodajemy do niego śmietanę (jeśli jest suchy), posiekaną zieleninę, posiekaną paprykę i przyprawy. Twarogiem faszerujemy chleb lekko ugniatając masę, by równomiernie rozeszła się wewnątrz chleba.
Chlebek ostrym nożem kroimy na kromeczki, panierujemy w jajach i smażymy na złoto.
Doskonałym dodatkiem do grzanek będzie majonez, ketchup lub ulubiony dip.
Do faszerunku możemy użyć ulubionych ziół i przypraw.
Po zjedzeniu chlebka zostanie ma skórka z piętki, możemy zrobić z niej zakwas na żurek i miąższ, z którego możemy ugotować pyszną zupę chlebową.
1 mały bochenek żytniego chleba z poprzedniego dnia ( sprawdzi się również i chleb tostowy)
300 - 350 gramów twarogu tłustego lub półtłustego
1 łyżka kwaśnej gęstej śmietany (jeśli ser jest za suchy)
ulubione zioła ( u mnie zielona pietruszka)
sól, pieprz
0,5 strąka czerwonej papryki
4 rozbełtane jaja do panierki
Z chleba odkrawamy piętkę, posługując się nożem wydrążamy miąższ.
Twaróg dobrze rozgniatamy widelcem, dodajemy do niego śmietanę (jeśli jest suchy), posiekaną zieleninę, posiekaną paprykę i przyprawy. Twarogiem faszerujemy chleb lekko ugniatając masę, by równomiernie rozeszła się wewnątrz chleba.
Chlebek ostrym nożem kroimy na kromeczki, panierujemy w jajach i smażymy na złoto.
Doskonałym dodatkiem do grzanek będzie majonez, ketchup lub ulubiony dip.
czwartek, 6 lutego 2014
zrazy wieprzowe w sosie chlebowym
Przepyszny obiad ze wspaniałym sosem, polecam bardzo :)
Roladki podałam z kluskami śląskimi i surówką z czerwonej kapusty.
- 4 płaty z szynki na rolady (schab też będzie ok)
- 3 średnie ogórki
- 8 cienkich plastrów boczku wędzonego
- 1 mała cebula pokrojona w piórka
- musztarda do posmarowania kotletów
- 2 małe kromki chleba żytniego
- 2 średnie cebule
- 1 kopiasta łyżka mąki pszennej + 1/4 szklanki wody
- sól (niewiele)
- pieprz, słodka papryka
- 3 - 4 kawałki suszonych grzybków (dałam podgrzybki)
- 1 kopiasta łyżka kwaśnej, gęstej śmietany (dałam 18%)
Płaty mięsa myjemy, osuszamy, lekko rozbijamy, oprószamy małą ilością soli, posypujemy czarnym pieprzem, smarujemy cienko musztardą z jednej strony.
Ogórka kroimy wzdłuż na paseczki, cebulę w piórka.
Na plastrze mięsa układamy boczek, 2 - 3 kawałki ogórków, troszkę cebuli, zawijamy ściśle, związujemy sznureczkiem. To samo robimy z resztą mięsa.
2 pozostałe cebule kroimy w plastry.
Na patelni rozgrzewamy olej, krótko obsmażamy rolady z każdej strony, na tym samym tłuszczu podsmażamy pokrojone dwie cebule.
W rondlu zagotowujemy wodę, dodajemy grzybki, wkładamy mięso, cebulę, dodajemy paprykę słodką, odrobinę soli i czarny pieprz, gotujemy na małym ogniu pod przykryciem do miękkości mięsa ( u mnie około 50 minut),uzupełniamy wodę, zagotowujemy.
Do sosu wkruszamy żytni chleb (sam miąższ bez skórek), gotujemy około 10 minut.
Roladki wyjmujemy na talerzyk, sos zagęszczamy mąką wymieszaną z zimną wodą, zagotowujemy, doprawiamy, zagotowujemy, dodajemy śmietanę, wkładamy roladki.
Nie dodawajmy więcej chleba do sosu, gdyż będzie zbyt kwaśny..
Z solą tez nie przesadzamy, bo jednak ogórki i boczek sporo soli oddadzą do mięsa.
sobota, 21 marca 2015
czeskie knedliki (houskove) z piwnym gulaszem
Knedlikami z gulaszem zajadałam się w dzieciństwie, regularnie i często, bo każdą wolną od szkoły chwilę spędzałam w pięknym sercu Moraw - Olomoucu, polecam wizytę w tym urokliwym mieście o klimacie naszego Krakowa :) Tradycyjne czeskie jedzonko, wyśmienite połączenie !
houskove knedliki:
0,5 kg mąki krupczatki
20 gramów drożdży
1 płaska łyżeczka soli
3/4 łyżeczki cukru
1 jajo
250 ml mleka w temp. pokojowej
2 kajzerki (takie około 2 - 3 dniowe)
piwny gulasz:
0,6 kg w miarę chudej łopatki
1 duża cebula
1,5 kromeczki żytniego chleba
0,4 - 0,5 litra jasnego piwa (ilość piwa dobieramy wg swoich smaków)
5 - 6 łyżek smalcu (świetny byłby domowy ze skwarkami)
1 łyżka mąki pszennej
słodka mielona papryka
mielony kminek
sól i czarny pieprz
Łopatkę myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę, przysmażamy na smalcu razem z posiekaną cebulą, następnie dodajemy przyprawy zalewamy 200 ml piwa również dolewamy taką ilość gorącej wody, by przykryła mięso na około 1 cm.
Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości. Kiedy mięso będzie gotowe sos uzupełniamy resztą piwa, wkruszamy chleb, gotujemy około 5 minut.
1 kopiastą łyżkę smalcu rozgrzewamy na patelni, wsypujemy mąkę, smażymy około minuty często mieszając, następnie przekładamy do garnka z gulaszem, doprowadzamy do zagotowania i zgęstnienia sosu, jeśli jest zbyt gęsty możemy dodać odrobinę wody, doprawiamy i gotowe.
Zabieramy się za knedle.
Drożdże rozprowadzamy z mlekiem, 1 łyżeczką mąki i cukrem, odstawiamy w ciepłe miejsce do "ruszenia".
Resztę mąki przesiewamy z solą, wbijamy jajo, a następnie partiami dodajemy podrośnięty rozczyn wyrabiając elastyczne ciasto.
Formujemy je w kulę, wkładamy do omączonej miski i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
W tym czasie kajzerki kroimy w kostkę. Kiedy ciasto nam podrośnie krótko je zagniatamy, następnie posypujemy kawałkami bułki i stopniowo wgniatamy je w ciasto. Nie musimy się z nimi "cackać", po prostu mają wejść do środka ciasta.
Surowego knedla dzielimy na dwie, trzy części, wszystko zależy od tego jak będziemy je parować.
A możemy zrobić to na 3 sposoby, możemy użyć parowaru, popularnego metalowego "kwiatka" lub babcinej metody "na łachu", czyli gazie umocowanej na szerokim garnku z gorącą wodą.
W każdym przypadku sposób parowania jest taki sam, jeśli podzieliliśmy je na dwa duże knedle parujemy po 25 minut z każdej strony buły, czyli całkowity czas parowania knedla wyniesie 50 minut, jeśli podzieliliśmy ciasto na 3 części, parujemy je po około 18 - 20 minut z każdej strony.
Jeszcze gorące kroimy na plastry i podajemy sowicie okraszone piwnym gulaszem i obowiązkowo szklaneczką zimnego pifka ! :)
houskove knedliki:
0,5 kg mąki krupczatki
20 gramów drożdży
1 płaska łyżeczka soli
3/4 łyżeczki cukru
1 jajo
250 ml mleka w temp. pokojowej
2 kajzerki (takie około 2 - 3 dniowe)
piwny gulasz:
0,6 kg w miarę chudej łopatki
1 duża cebula
1,5 kromeczki żytniego chleba
0,4 - 0,5 litra jasnego piwa (ilość piwa dobieramy wg swoich smaków)
5 - 6 łyżek smalcu (świetny byłby domowy ze skwarkami)
1 łyżka mąki pszennej
słodka mielona papryka
mielony kminek
sól i czarny pieprz
Łopatkę myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę, przysmażamy na smalcu razem z posiekaną cebulą, następnie dodajemy przyprawy zalewamy 200 ml piwa również dolewamy taką ilość gorącej wody, by przykryła mięso na około 1 cm.
Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości. Kiedy mięso będzie gotowe sos uzupełniamy resztą piwa, wkruszamy chleb, gotujemy około 5 minut.
1 kopiastą łyżkę smalcu rozgrzewamy na patelni, wsypujemy mąkę, smażymy około minuty często mieszając, następnie przekładamy do garnka z gulaszem, doprowadzamy do zagotowania i zgęstnienia sosu, jeśli jest zbyt gęsty możemy dodać odrobinę wody, doprawiamy i gotowe.
Zabieramy się za knedle.
Drożdże rozprowadzamy z mlekiem, 1 łyżeczką mąki i cukrem, odstawiamy w ciepłe miejsce do "ruszenia".
Resztę mąki przesiewamy z solą, wbijamy jajo, a następnie partiami dodajemy podrośnięty rozczyn wyrabiając elastyczne ciasto.
Formujemy je w kulę, wkładamy do omączonej miski i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
W tym czasie kajzerki kroimy w kostkę. Kiedy ciasto nam podrośnie krótko je zagniatamy, następnie posypujemy kawałkami bułki i stopniowo wgniatamy je w ciasto. Nie musimy się z nimi "cackać", po prostu mają wejść do środka ciasta.
Surowego knedla dzielimy na dwie, trzy części, wszystko zależy od tego jak będziemy je parować.
A możemy zrobić to na 3 sposoby, możemy użyć parowaru, popularnego metalowego "kwiatka" lub babcinej metody "na łachu", czyli gazie umocowanej na szerokim garnku z gorącą wodą.
W każdym przypadku sposób parowania jest taki sam, jeśli podzieliliśmy je na dwa duże knedle parujemy po 25 minut z każdej strony buły, czyli całkowity czas parowania knedla wyniesie 50 minut, jeśli podzieliliśmy ciasto na 3 części, parujemy je po około 18 - 20 minut z każdej strony.
Jeszcze gorące kroimy na plastry i podajemy sowicie okraszone piwnym gulaszem i obowiązkowo szklaneczką zimnego pifka ! :)
wtorek, 23 czerwca 2015
kurczak pieczony na soli
Kruchutkie mięsko, soczyste i pyszne, wcale nie za słone, takie idealne, łatwizna i sam się robi, tyle na temat, polecam !! :)
1 średni kurczak
marynata:
1,5 - 2 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
1 kopiasta łyżeczka przyprawy do kurczaka
0,5 łyżeczki słodkiej papryki
0,5 łyżeczki pieprzu
1 - 2 szczypty ostrej papryki
dodatkowo:
1 kg soli (najzwyklejszej)
Z kurczaka odcinamy zbędne części i nadmiar skóry. Następnie myjemy go dokładnie i osuszamy.
Składniki marynaty łączymy ze sobą dokładnie. Smarujemy nią kurczaka, również w środku, zawijamy w folię aluminiową, wkładamy do lodówki na 24 - 48 godzin (marynowałam 48 godzin).
Po upływie tego czasu naczynie żaroodporne osuszamy, dno wysypujemy kilogramem soli i wyrównujemy powierzchnię. Ja użyłam garnka rzymskiego firmy Romertopf i bardzo go polecam, nie tylko do mięsa, ale również pieczenia chleba i zapiekanek, już wkrótce na blogu regularnie będą się pojawiać wpisy z jego udziałem.
Jednym delikatnym ruchem układamy kurczaka na soli. Na początek najlepiej ułożyć go stroną z filetami do dołu, gdyż tłuszcz z góry spłynie na nie i natłuści, nie będą suche. Jeśli zwiążemy kurczakowi nóżki, będzie zajmował mniej miejsca i będzie bardziej poręczny przy układaniu.
UWAGA: Unikajmy przesuwania mięsa po soli, unikniemy niepotrzebnego oblepienia, po prostu postarajmy się by za pierwszą próbą ułożyć kurczaka na soli tak jak trzeba :)
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy naczynie do piekarnika na drugi poziom od dołu (!), pieczemy około 1 godziny i 40 minut (przy kurczaku około 1,5 kilogramowym, funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu). W połowie pieczenia odwracamy kurczaka na drugą stronę (również jednym ruchem bez przesuwania mięsa po soli).
UWAGA: Mięso przez cały czas pieczemy bez przykrycia !
Sól pozostałą po pieczeniu po prostu namaczam i wyrzucam.
Mięsko podajemy z ulubionymi dodatkami :), smacznego !
1 średni kurczak
marynata:
1,5 - 2 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
1 kopiasta łyżeczka przyprawy do kurczaka
0,5 łyżeczki słodkiej papryki
0,5 łyżeczki pieprzu
1 - 2 szczypty ostrej papryki
dodatkowo:
1 kg soli (najzwyklejszej)
Z kurczaka odcinamy zbędne części i nadmiar skóry. Następnie myjemy go dokładnie i osuszamy.
Składniki marynaty łączymy ze sobą dokładnie. Smarujemy nią kurczaka, również w środku, zawijamy w folię aluminiową, wkładamy do lodówki na 24 - 48 godzin (marynowałam 48 godzin).
Po upływie tego czasu naczynie żaroodporne osuszamy, dno wysypujemy kilogramem soli i wyrównujemy powierzchnię. Ja użyłam garnka rzymskiego firmy Romertopf i bardzo go polecam, nie tylko do mięsa, ale również pieczenia chleba i zapiekanek, już wkrótce na blogu regularnie będą się pojawiać wpisy z jego udziałem.
Jednym delikatnym ruchem układamy kurczaka na soli. Na początek najlepiej ułożyć go stroną z filetami do dołu, gdyż tłuszcz z góry spłynie na nie i natłuści, nie będą suche. Jeśli zwiążemy kurczakowi nóżki, będzie zajmował mniej miejsca i będzie bardziej poręczny przy układaniu.
UWAGA: Unikajmy przesuwania mięsa po soli, unikniemy niepotrzebnego oblepienia, po prostu postarajmy się by za pierwszą próbą ułożyć kurczaka na soli tak jak trzeba :)
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy naczynie do piekarnika na drugi poziom od dołu (!), pieczemy około 1 godziny i 40 minut (przy kurczaku około 1,5 kilogramowym, funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu). W połowie pieczenia odwracamy kurczaka na drugą stronę (również jednym ruchem bez przesuwania mięsa po soli).
UWAGA: Mięso przez cały czas pieczemy bez przykrycia !
Sól pozostałą po pieczeniu po prostu namaczam i wyrzucam.
Mięsko podajemy z ulubionymi dodatkami :), smacznego !
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































