Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: schab pieczony(duszony) w mleku

poniedziałek, 15 grudnia 2014

schab pieczony(duszony) w mleku

Słyszałam o nim, że jest delikatniejszy niż ten pieczony tradycyjną metodą i powiem, że to prawda :)
Schab możemy podać na obiad z sosem mleczno - pieczeniowym jak i na zimno, do kanapek.
U mnie pojawił się w tej drugiej roli i tak nam posmakował, że będzie gościł u nas regularnie :)
Przepis zobaczyłam u Beatki, podaję go z moimi zmianami.







około 1 kg schabu bez kości
do natarcia przed pieczeniem:
sól
pieprz
majeranek (opcjonalnie)
słodka i ostra papryka (opcjonalnie)
3 ząbki czosnku

zalewa:
1 - 1,2 litra mleka
2 - 3 ząbki czosnku
8 ziarenek czarnego pieprzu
5 ziarenek ziela angielskiego
1 liść laurowy

dodatkowo:
mąka do zagęszczenia sosu
sól, pieprz
ewentualnie majeranek 
słodka lub ostra papryka

Schab umyć, osuszyć, natrzeć zmiażdżonym czosnkiem, posypać dość obficie solą i resztą przypraw wg uznania. Zawinąć w folię aluminiową, odstawić na 24 godziny do lodówki.




Na drugi dzień do mleka dodać czosnek (obrany i przekrojony na połówki), pieprz, ziele angielskie i liść laurowy.
Schab obsmażyć z każdej strony na mocno rozgrzanym oleju.




W naczyniu żaroodpornym ułożyć schab i zalać wcześniej przygotowaną mieszanką mleczną. Mięso ma być przykryte niemal w całości.




Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni (bez przykrycia) i piec około 70 minut. W połowie pieczenia mięso odwrócić na drugą stronę.
Jeśli zajdzie potrzeba, uzupełnić mleko w trakcie pieczenia, ja nie musiałam.

UWAGA: Mleko będzie się pieniło, tak ma być, nie wykipi, ale jeśli chcemy, możemy lekko wymieszać.




WERSJA NA KANAPKI:
Po upływie wyżej wymienionego czasu schab wyjąć z piekarnika i wystudzić w zalewie mlecznej, wyjąć, schłodzić w lodówce. 

WERSJA OBIADOWA:
Po upływie 70 minut schab wyjąć z zalewy, wstawić do ciepłego piernika by nam nie ostygł. Sos przelać do rondla odparować do pożądanej objętości, zagęścić mąką, doprawić.
Orientacyjnie, jeśli zostanie nam 1 szklanka sosu, dodajemy 1 łyżkę z malutką górką mąki wymieszanej w 1/3 szklanki wody i zagotowujemy.
Mięsko kroimy w plastry, polewamy sosem, podajemy z czym lubimy.






11 komentarzy:

  1. Schabu pieczonego w mleku jeszcze nie widziałem. Fajny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie wygląda ten schab :) W mleku nigdy nie robiłam, chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie muszę zrobić na Święta w wersji na zomno:) dziękuję za przepis

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię podobny według przepisu Magdy Gessler. Jednak zastanawia mnie skąd taki różowy schab? U mnie zawsze jest szary po ugotowaniu.
    http://www.ofeminin.pl/przepisy/schab-w-mleku-z-programu-magdy-gessler-s606542.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mocno różowy nie wyszedł, taki szaro - różowy, może to też kwestia światła

      Usuń
  5. Zrobiłam, ale nie obsmażałam, bo mi się nie chciało ;) A widziałam, że Beata też nie smażyła. Więc zrobiłam, wyszedł dobry, zwłaszcza już na zimno fajnie się kroi. Jednak mi wciąż brakuje smaku w środku. To nie tylko w tym schabie, ale we wszystkich tak mam. Mimo długiego marynowania smak i tak nie całkiem dochodzi do wnętrza :( Może rzeczywiście trzeba zrobić tak, jak czytałam gdzieś w innym przepisie, że należy ponakłuwać i masować schab, by marynata dobrze wsiąkła. No cóż, lubię masaż, więc może schab też się tego domaga :) Ale ogólnie pomysł na taki schab bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, wiesz, masz rację z tym słabszym smakiem w środku, następnym razem może spróbujemy nastrzyknąć go i pomasować, coś wymyślę, dzięki za komentarz, pozdrawiam Cię ciepło, Ewa

      Usuń
    2. Szukając przepisu na domową wędlinę, czytałam komentarze i tu mnie zawsze zastanawiało że są same pozytywne. Robiłam według różnych sposobów i brzegi fakt pyszne, ale środek bez smaku. W końcu ktoś myśli jak ja :-)

      Usuń
  6. Moja mama taki schab jak i karkówkę zawsze robi na świeta. Cały ten proces zaczyna się u niej około tygodnia przed swiętami. Mięso doprawia mieszanką przypraw i wkłada do kamiennego garnka. i tak to mieso sobie stoi w kuchni ze 3-4 dni. Obowiązkowo codziennie obraca mięso. Jego smak jest wyjątkowy i w środku tez jego smak przechodzi przyprawami. Dodam jeszcze, że wędliny parzy w garnku z woda- ędlina w rękawie :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)