Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: rogaliki krucho - drożdżowe (bez wyrastania)

wtorek, 18 listopada 2014

rogaliki krucho - drożdżowe (bez wyrastania)

Szkoda gadać..ile ich zjadłam, pyszne, rozpływające się w ustach, mniam !!!!
Przepis z blogu Kasi, z moimi małymi zmianami. Porcja na 40 sztuk.
Zachęcam również do wypróbowania rogalików z ciasta zatapianego.





80 gramów drożdży
580 gramów mąki (użyłam tortowej)
250 gramów masła lub margaryny
200 gramów kwaśnej śmietany 18%
5 kopiastych łyżek cukru
1 płaska łyżka cukru z wanilią
szczypta soli
4 żółtka
3/4 słoiczka powideł, dżemu, marmolady lub nutelli
cukier puder do posypania

Śmietanę wyjąć sobie około godziny wcześniej z lodówki by nabrała temperatury pokojowej.
Tłuszcz roztopić, schłodzić (ma być wciąż płynny).
Mąkę przesiać z solą, 4 łyżkami cukru i cukrem waniliowym.
Drożdże utrzeć z dwiema łyżkami śmietany, nie odstawiać do wyrastania (!).





Od razu dodać je do mąki, wbić żółtka, dodać tłuszcz, resztę śmietany, szybko zagnieść jednolite dość tłuste ciasto.




Od razu podzielić je na 5 równych części.




4 z nich włożyć do lodówki.
Piątą rozwałkować na okrąg o grubości około 4 mm. Podzielić go na 8 części.





Na brzegu każdej wyłożyć około 1/3 łyżeczki nadzienia, zawinąć, tworząc rogalika.
Rogaliki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (za jednym razem na blachę weszło mi 15 sztuk). NIE ODSTAWIAĆ DO WYRASTANIA !




Blaszkę włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni (funkcja góra - dół) i piec około 18 minut, do uzyskania złotego koloru.
Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
Tak samo postąpić z resztą ciasta z lodówki.







8 komentarzy:

  1. Takie rogaliki to idealny sposób na jesienną depresję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, dawno nie jadłam rogalików.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Ewo, czy śmietanę można zastąpić jogurtem typu greckiego ?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym takie zjadła, ale brak drożdzów. A mamy nie ma w domu. Umiem sama robić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)