Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: szynka drobiowa - najprostsza (szynkowar)

sobota, 17 stycznia 2015

szynka drobiowa - najprostsza (szynkowar)

Ta banalnie prosta szyneczka zadowoli prawdopodobnie większość podniebień. Delikatna, soczysta, jak to w przypadku filetu z kurczaka. Polecam domową szynkę dla wszystkich, również dla osób na diecie niskokalorycznej.








1 kg filetów z kurczaka
1 płaska łyżeczka soli peklowej (lub 3/4 łyżeczki soli kuchennej***)
1 łyżka przyprawy do kurczaka (użyłam z Kotanyi)
2 - 3 ząbki czosnku (opcjonalnie)
2 łyżeczki żelatyny + 100 ml zimnej przegotowanej wody


Filety dokładnie umyć, osuszyć, poodcinać błonki. Mięso pokroić w kostkę, lekko rozklepać tłuczkiem.





Jeśli używamy soli peklowej należy dodać ją do mięsa, dobrze wyrobić i odstawić w przykrytej folią misce na 24 godziny.
***Jeśli używamy zwykłej soli, należy również dodać ją do kurczaka, dobrze wyrobić i odstawić w przykrytej folią misce na 24 godziny.




Po tym czasie żelatynę wymieszać z wodą, dodać przyprawę do kurczaka, wymieszać, szybko przelać do mięsa, dokładnie wyrobić aż całość będzie mocno klejąca.
W przypadku mięsa ze zwykłą solą postępujemy dokładnie tak samo do końca procesu wytwarzania szynki.

Mięso przełożyć do woreczka, wycisnąć powietrze spomiędzy jego kawałków.




Następnie włożyć do szynkowara, ugnieść, uważając by nie rozerwać woreczka, zawiązać woreczek sznureczkiem bawełnianym, docisnąć sprężyną i zamknąć szynkowar, włożyć go do lodówki na 24 godziny.




Po upływie tego czasu parzyć około 1,5 godziny w temperaturze 75 - 80 stopni, pamiętając by woda przez cały proces parzenia sięgała 2 cm powyżej poziomu mięsa. Następnie schłodzić do temperatury pokojowej, wsadzić do lodówki na kilka - kilkanaście godzin.






20 komentarzy:

  1. Czyli po włożeniu do woreczka i szynkowara do lodówki i dopiero parzyć ? Masz szynkowar Biowinu 😉 zrobię, bo mielonki nam się znudziły ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, 24 godziny po włożeniu do woreczka i szynkowaru, tak mam szynkowar z Biowinu na 1,5 kg wsadu, mnie się właśnie już też przejadły :)

      Usuń
    2. jak zrobic taka dobra szyneczke jak sie nie ma szynkowara :( ?

      Usuń
    3. wiem, że podobno można kupić osłonki termokurczliwe, chyba na allegro i parzyć normanie w garnku, ale nie próbowałam nigdy, uważam, że jednak warto zainwestować w szynkowar (ok 80 zł)

      Usuń
  2. Witam Pani Ewo! Robiłam tą szyneczkę i jest bardzo dobra ale mam jeden problem; pierwszego dnia kroiła się bardzo dobrze ale już następnego zaczęła się kruszyć i nie wiem dlaczego, może za krótka ją wyrabiałam? To był mój pierwszy wyrób w szynkowarze. Pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko zalezy od wyrobienia i żelatyny, dokładnie, Pani Ewelinko, łyżeczki żelatyny dobrze jest dać z górką, ja używam z Gellwe, mięso najlepiej wyrabiać około 5 minut, musi stac się bardzo mocno klejące, można też jeszcze bardziej je rozbić, będzie łatwiej sklejalne, najważniejsze, że smakuje :)

      Usuń
  3. Waham się pomiędzy niejedzeniem mięsa w ogóle, a próbowaniem nowych przepisów...Taki ze mnie niezdecydowany człowiek. Biorąc pod uwagę fakt, że wolę domowe pieczone mięso (szynka lub schab ewentualnie pieczony filet z indyka)od kupnych tłustych, obślizgujących się szynek ze sklepu co jakiś czas piekę mięsko, żeby mąż miał co do kanapek wkładać. Trafiłam tutaj i oczy ze zdziwienia otwieram coraz szerzej na widok tych ładnych wędlinek. I co? I teraz zapragnęłam mieć szynkowar, żeby móc sprawdzić się w produkcji domowych szyneczek :-:) Możesz polecić jakiś niedrogi, prosty szynkowar?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakup szynkowaru to świetny pomysł, u mniej jest w użyciu praktycznie non stop, bo te sklepowe wędliny są właśnie takie piszesz ://, polecam szynkowar firmy Biowin, na pewno jest parę aukcji na allegro, często na jednej aukcji do szynkowaru dołączone są woreczki i termometr co bardzo upraszcza sprawę, bo za jednym zakupem można nabyć kompletny osprzęt, a i jeśli chodzi o pojemnośc to używam szynkowaru na 1,5 kg wsadu

      Usuń
  4. Dzięki za szybką odpowiedź :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam przed chwilą taki: http://allegro.pl/show_item.php?item=5647296226
    Teraz czekam niecierpliwie na dostawę. Pewnie będę zaraz mieć 100 pyta do... ;-) Jaki przepis dla początkującego domowego wędliniarza polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szynkowar jest superowy, mam identyczny, właśnie ten przepis będzie najlepszy na początek, pytaj i się nie przejmuj, chętnie pomogę :)

      Usuń
  6. Szynkowar jest już u mnie i może jutro nabędę drogą kupna te kurczakowe piersi i poczynię wstępne przygotowania do w.w szyneczki. Zastanawia mnie czy później mięso w szynkowarze wstawić do zimnej wody czy do takiej już podgrzanej?
    Potrzebuję drugi termometr, żeby kontrolować temperaturę wody?
    Wbijasz w mięso termometr w czasie parzenia? Jak utrzymujesz stałą temperaturę wody?
    Po upływie określonego czasu studzić powoli, naturalnie czy może wystawić na balkon?
    Nie wiem czy zdążymy zjeść całą szynkę zanim się zepsuje ... Można zrobić mniej albo zamrozić część po wystudzeniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w fazie początkowej szynkowar z mięsem wstawiamy już do wody, która uzyskała swoją docelową temperaturę, coś jak jak ciasto do nagrzanego już piekarnika, jeden termometr wystarczy do kontrolowania wody (bo mięsa już nie trzeba), nie wbijamy termometru do mięsa w czasie parzenia tylko kontrolujemy samą temp. wody, to jest wystarczające, utrzymuję stałą temp. po prostu sprawdzając mniej więcej co 10 minut, troszkę to upierdliwe, ale najskuteczniejsze, po upływie czasu parzenia szynkowa najlepiej od razu wyjąć z wody, ostudzić do temp. pokojowej, otworzyć pokrywkę (chodzi o otworzenie pokrywki, ale zostawienie nasadki) i włożyć do lodówki, jeśli na balkonie mamy temperaturę nie na minusie, jak dziś to lepiej nie wystawiać na balkon tylko do lodówki, bo na balkonie od razu się zamrozi i potem jak już się odmrozi to nie będzie można szynki ponownie zamrozić, szynkę można bez problemów mrozić, ale tylko raz, czyli nie można raz odmrozić, żeby potem za jakiś czas ponownie zamrozić (niebezpieczne bakterie jak w przypadku każdej mrożonki)

      Usuń
  7. No i się zaczęło... Szynkowar już czeka umyty w gotowości. Półtora kilograma piersi kurczakowej w lodówce też już leży. Mam chyba wszystko poza pewnością, że wyjdzie, że zjemy zanim się zepsuje itp
    Patrząc na innych stronach widzę,że stosunkowo mało dodajesz soli peklowej. W innych przepisach było 2-3 łyżeczki...
    Czy nie łatwiej byłoby najpierw potraktować mięso tłuczkiem a dopiero później je pokroić niż tłuc ileś tam kawałeczków? Pytam tak z ciekawości ale bardziej interesuje mnie:
    1. Szynkowar z zawartością wstawić do zimnej wody czy już takiej mającej 75-80 stopni?
    2. W jaki sposób utrzymujesz temperaturę wody? Masz dwa termometry? Do szynowara osobny i drugi do wody?
    3. Czas parzenia liczy się od osiągnięcia odpowiedniej temperatury przez wodę czy przez szynkę w szynkowarze?
    4. Po wyjęciu szynkowara z wody studzić szybko (np. przez wystawienie na balkon)czy raczej powoli trzymając w mieszkaniu.
    5. Jak długo taką wędlinę mona jeść bez ryzyka zatrucia się i bez szwanku dla jej walorów smakowych?
    6. Czy w szynkowarze można robić mniejszą ilość wędliny?
    7. Próbowałaś parzyć równocześnie np. dwie mniejsze szyneczki w jednym szynkowarze, w dwóch osobnych woreczkach?
    Na razie tyle ale nie obiecuję, że to już wszystkie pytania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daję mniej soli, bo uważam, że w większej ilości nie czuć nic w tej wędlinie tylko sól, jak w sklepowej.. Jeśli chodzi o rozbijanie każdego kawałeczka, taki sposób jest lepszy, bo dokładniejszy i z większym wyczuciem
      1. Szynkowar wstawiamy już do nagrzanej wody do 75 - 80 st.
      2. Mam jeden termometr, podgrzewam wodę do powiedzmy 82 stopni, czekam około 10 minut, jeśli spada poniżej 75 st wtedy włączam gaz ponownie i znów doprowadzam do tej 80tki i tak w kółko.
      3. Czas parzenia liczymy od osiągnięcia temperatury przez wodę, ja szynki wcale nie tykam, sugeruję się tylko temp. wody
      4. Szynkę najlepiej studzić stopniowo, na przykład w temp pokojowej z otworzonym oknem, odradzam szok termiczny w stylu gorąca woda - a potem balkon.
      5. Wędlina nadaje się do pożycia niby tydzień, ja jednak trzymam się 5 dni, jeśli wiem, że nie zdążymy w tym czasie, zamrażam. W lodówce trzymamy wędlinkę pod przykryciem, np z folii aluminiowej by nie obsychała
      6. Trzeba się trzymać tego, że w tej objętości szynka musi być sprasowana i ściśnięta spręzyną, inaczej kawałki będą się rozpada i będzie kicha.
      7. Nie próbowałam, ale powinno się udać bez problemów, ciekawy pomysł :)

      Usuń
  8. Dzięki za te wszystkie odpowiedzi.Mięsko już wymieszane z solą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałem szynkowary, które mają dodatkową przekładkę poza wieczkiem odciskowym. Możesz wtedy w dwóch odrębnych woreczkach robić dwie różne wędliny jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie. O rezultacie powiadomie.pa

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero zaczynam,żona mnie namówiła,ale coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto, warto, wystarczy potem spróbować i już się wie :), pozdrawiam i powodzenia !

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)