Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: kurczak pieczony na soli

wtorek, 23 czerwca 2015

kurczak pieczony na soli

Kruchutkie mięsko, soczyste i pyszne, wcale nie za słone, takie idealne, łatwizna i sam się robi, tyle na temat, polecam !! :)







1 średni kurczak
marynata:
1,5 - 2 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
1 kopiasta łyżeczka przyprawy do kurczaka
0,5 łyżeczki słodkiej papryki
0,5 łyżeczki pieprzu
1 - 2 szczypty ostrej papryki

dodatkowo:
1 kg soli (najzwyklejszej)

Z kurczaka odcinamy zbędne części i nadmiar skóry. Następnie myjemy go dokładnie i osuszamy.
Składniki marynaty łączymy ze sobą dokładnie. Smarujemy nią kurczaka, również w środku, zawijamy w folię aluminiową, wkładamy do lodówki na 24 - 48 godzin (marynowałam 48 godzin).






Po upływie tego czasu naczynie żaroodporne osuszamy, dno wysypujemy kilogramem soli i wyrównujemy powierzchnię. Ja użyłam garnka rzymskiego firmy Romertopf i bardzo go polecam, nie tylko do mięsa, ale również pieczenia chleba i zapiekanek, już wkrótce na blogu regularnie będą się pojawiać wpisy z jego udziałem.




Jednym delikatnym ruchem układamy kurczaka na soli. Na początek najlepiej ułożyć go stroną z filetami do dołu, gdyż tłuszcz z góry spłynie na nie i natłuści, nie będą suche. Jeśli zwiążemy kurczakowi nóżki, będzie zajmował mniej miejsca i będzie bardziej poręczny przy układaniu.

UWAGA: Unikajmy przesuwania mięsa po soli, unikniemy niepotrzebnego oblepienia, po prostu postarajmy się by za pierwszą próbą ułożyć kurczaka na soli tak jak trzeba :)




Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy naczynie do piekarnika na drugi poziom od dołu (!), pieczemy około 1 godziny i 40 minut (przy kurczaku około 1,5 kilogramowym, funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu). W połowie pieczenia odwracamy kurczaka na drugą stronę (również jednym ruchem bez przesuwania mięsa po soli).
UWAGA: Mięso przez cały czas pieczemy bez przykrycia !





Sól pozostałą po pieczeniu po prostu namaczam i wyrzucam.
Mięsko podajemy z ulubionymi dodatkami :), smacznego !



12 komentarzy:

  1. Och Ewuniu Ty zamiast spac pod kolderka to tworzysz po nocach takie pysznosci, a ja teraz nie beda mogla zasnac...pozdrawiam...Irena...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuniu ile on tej soli wchłonie podczas pieczenia? Przyznam, że jeszcze tak kurczaka nie piekłam, ale mam w planach.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, jeśli chodzi o "słoność" to jest idealny, generalnie ile soli wsypujesz, tyle zostaje, mięsko sobie samo weźmie tyle ile mu trzeba, za to sól nadaje super kruchość

      Usuń
    2. Dzięki Ewuniu za szybką odpowiedź. :)

      Usuń
    3. Upiekłam :) Wszystkim nam smakował, zupełnie smakuje jak taki grillowany. Pychotka. :)

      Usuń
  3. Jaki ciekawy pomysł z tą solą! Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A w naczyniu żaroodpornym też można? Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie a z chęcią bym wyprobowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś to byl bardzo polpularny sosób na kurczaka :) Jest pyszny i łatwy do zrobienia...Cudne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba się skuszę, masz super przepisy, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Ewuniu po prostu cudo :) jest pani niesamowita uwielbiam panią pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Madziu, dziekuję bardzo za ciepłe słowa, pozdrawiam gorąco !

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)