Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: gołąbki z tartymi ziemniakami

poniedziałek, 22 czerwca 2015

gołąbki z tartymi ziemniakami

Są rewelacyjne, w pierwszy dzień po uduszeniu jak i na drugi, odsmażone na masełku. Idealnie sprawdzi się do nich sos pieczarkowy, tradycyjny pomidorowy a mnie najbardziej przypasowały z kwaśną śmietaną i świeżo zmielonym pieprzem. Niebo w gębie, polecam gorąco ! Z podanych proporcji wyszło mi 19 średnio dużych gołąbków.








2 średnie białe kapusty (świetna będzie również włoska)

farsz:
2 kg ziemniaków
400 gramów wędzonego boczku
4 średnie cebule
3 jaja
4 ząbki czosnku
2 kopiaste łyżki kaszy manny
sól, pieprz (świetny będzie ziołowy)
3 szczypty gałki muszkatałowej (jeśli lubicie)
około 1/4 łyżeczki zmielonego kminku (opcjonalnie)

dodatkowo:
około 500 - 600 ml ciepłego (lecz nie gorącego) bulionu (może być warzywny lub drobiowy)
sos pieczarkowy
lub
kwaśna śmietana i świeżo zmielony czarny pieprz do podania

Z kapusty dość głęboko wykrawamy głąby. Wkładamy je do osolonego wrzątku, gotując na malutkim ogniu zdejmujemy stopniowo oddzielające się liście, układamy je na tacy.





Kiedy listki nieco przestygną odkrawamy zgrubiałe części.




Teraz zabieramy się za farsz.
Boczek kroimy w kosteczkę, cebule siekamy, obie składowe farszu smażymy na patelni do wytopienia tłuszczu z boczku i przyrumienienia cebuli. Następnie odkładamy je na talerz do ostygnięcia (nie solimy!).





Ziemniaki obieramy, ścieramy na tarce na średnich lub drobnych oczkach. Ja zrobiłam to w robocie Aura Russell Hobbs.




Starte ziemniaki dokładnie odciskamy na sitku lub przez gazę (polecam ten ostatni sposób, soki świetnie się odciskają, co sprawdza się w przypadku np młodych ziemniaków lub odmian mniej mączystych, na które zwykle trafiamy w marketach).





Do dużej michy wrzucamy odciśnięte ziemniaki, cebulę z boczkiem, około 3/4 płaskiej  łyżeczki soli, gałkę, przeciśnięty przez praskę czosnek, od 0,5 do 3/4 łyżeczki pieprzu (w zależności od upodobań) oraz kminek (opcjonalnie), wszystko dokładnie mieszamy łyżką.




Potem do farszu dorzucamy 3 żółtka.




Białka ubijamy na sztywno i też dodajemy do farszy, mieszamy.




Na końcu wsypujemy kaszę mannę i dokładnie łączymy z resztą składników.
Farsz jest gotowy.




Na środek każdego liścia kładziemy porcję farszu w takiej ilości by dało się poskładać w kopertkę lub tradycyjnego gołąbka.






Spód płaskiego naczynia żaroodpornego wykładamy pozostałymi niezużytymi liśćmi kapusty.




Układamy gołąbki, zalewamy bulionem.





Wierzch przykrywamy dokładnie resztą liści kapusty (przypieką nam się liście, a nie same gołąbki, liście potem wyrzucimy, a razem z nimi nieprzyjemny aromacik spalenizny).




Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy gołąbki i pieczemy je około 80 - 90 minut, do miękkości ziemniaków (funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).

Podajemy z ulubionym sosem lub kwaśną śmietaną i pieprzem, smacznego !



11 komentarzy:

  1. ..tez wywpdze sie z dawnego rzeszowskiego, i u mnie sp.mama i babacia robily TAKIE golabki ale scieraly je na tylko drobnej tarce! i nie zalewaly bulionem a naspod garko-rondla wkladaly mmaslo(domowe) liscie kapuchy i ukladaly golabki na wierzch tez nie zalowaly masla i zalewala je rozbeltana smietana i piekla w ... bradrurze ! to jest taka szufladka-ja to tak tlumacze z boku kaflowego pieca- swietna sprawa! i ta sie pieka, byly w roznych kolorach zolto-brazowo-czerwone tak sie upieky i ...ten sos smietanowy jednym slowem niebo w gabce!! ,pozdrawiam i dziki za odrobine refleksji, dobrze jest sie zatopic w smarkatych latach i powspominac nasze cudowne babcie i mammy co ja bym dala, zeby moc usiasc razem przy stole i zjesc taaaaaaaaaaaakie golabeczki,pozdrawiam, ha rozczulily mnie te golabki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bardzo dużo bym dała by móc cofnąć się w tamte czasy.. pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  2. Potrafisz wzbudzić apetyt swoimi przepisami mmm.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetyczne!!! Chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam podobne kartacze w kapuście, były pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł na inną wersję gołąbków. Do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Ewo odnalazłam gołąbki z ziemniakami!!!!!!podobno jest to regionalny przysmak z małopolski a ja i owszem pochodzę z małopolski a nigdy czegoś takiego nie jadłam ani u mamy ani u babci.....ani nigdzie!na pewno je zrobię,dziękuję za przepis!Gosia

    OdpowiedzUsuń
  7. a puki co dzisiaj zrobiłam tą nowoczesną wersje GOŁĄBKI BEZ ZAWIJANIA wszyscy je lubimy,,nawet syn hahaha

    OdpowiedzUsuń
  8. oooo ja też czegoś takiego jeszcze nie jadłam,człowiek uczy się całe życie,w kuchni również,na pewno wypróbuję ten przepis!!!FANKA.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja takie gołąbki robię od lat.Nie daje jednak jajek ani kaszy manny. Dodaję za to gotowanych ziemniaków. Są również bardzo dobre.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)