Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: Parzybroda

czwartek, 17 października 2013

Parzybroda

Świetna zupa, prawie jak Eintopf :) bardzo sycąca, rozgrzewająca, a przy tym niedroga, prosta i niezwykle smaczna :)


przepis pochodzi stąd z moimi małymi zmianami

  • 300 gram wieprzowiny ( u mnie łopatka)
  • 200 gram wędzonej kiełbaski, może tez być surowa ( u mnie wiejska z cielęciną)
  • 5 średnich ziemniaków
  • około 800 gram białej kapusty
  • 1 średnia cebula
  • 2 litry bulionu warzywnego (może być z kostki)
  • 1 liść laurowy
  • sól, pieprz


Mięso kroimy w kostkę, zalewamy gorącym bulionem, zagotowujemy i zbieramy powstałe szumy. Dodajemy liść laurowy, gotujemy około 25 minut, uzupełniając wodę.

Ziemniaki pokroić w większą kostkę, kapustę grubo poszatkować, następnie wrzucić warzywa do gotującego się mięsa, gotować przez kolejne 20 minut.

Cebulę posiekać, kiełbasę pokroić w talarki, przesmażyć na patelni, wrzucić do zupy, chwilkę (5 min) razem pogotować, doprawić, posypać natką pietruszki.



7 komentarzy:

  1. Fajna nazwa :) Wygląda bardzo smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję, a zupka jest bardzo smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie zupki. Ja chętnie bym zjadła, mój mąz pewnie dowaliłby do tego przecieru pomidorowego :) Ale każdy je to co lubi. Myślę, że niebawem wykorzystam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu, z koncentratem kapuśniak uwielbiam, w sumie dobry pomysł, tylko moje chłopy pewnie by protestowały :), pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oryginalna nazwa, nikt nie przechodzi obojętnie:) zupka świetna i na pewno sycąca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam ten przepis z gazety. były tam kiełbaski frankfurterki i jakieś mięsko... Oczywiście przepis się zgubił, a tu znalazłam najbardziej zbliżoną wersję :)
    Sprawdzałam - Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Gotuję coś podobnego ale nie w formie zupy. nie dodaję równiez kiełbasy. Gotuję jakieś mięsko, jak jest prawie miekkie dodaje pokrojoną białą kapuste i na koniec ziemniaki. Jak już wszystko jest miękkie to odlewam większość wywaru i ubijam całą zawartość garka. Na koniec ( nie koniecznie) dodaję zasmażkę na smalcu. Przyprawiam tylko solą i pieprzem. Wychodzi taka dobra ćtapka. Mój dziadek wiele lat temu nauczył mnie tego gotować, ale On zawsze mówił- pazibroda.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)