Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: kapusta czerwona na ciepło do obiadu

czwartek, 14 listopada 2013

kapusta czerwona na ciepło do obiadu

Trochę pracochłonna surówka, ale zawsze robię jej więcej, czasem wekuję i to załatwia mi sprawę na parę obiadów :)




  • 1 mała główka czerwonej kapusty ( około 1 kg)
  •  vegeta
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 kopiaste łyżki masła
  • 1 - 2 łyżki oleju
  • szczypta suszonego czosnku (opcjonalnie)
  • 2 łyżki octu winnego lub jabłkowego
  • pieprz, sól
  • 1 liść laurowy


Kapustę szatkujemy cienko. Do garnka wlać szklankę wody, dodać vegetę, liść laurowy, zagotować i partiami wkładać kapustę, lekko soląc. Jeśli potrzeba, dolać drugą szklankę wody i wsypać drugą łyżeczkę vegety. Gotować na małym ogniu, pod przykryciem, aż kapusta będzie miękka ( około 40 minut). Wlać ocet, wymieszać.
Na patelni rozgrzać masło, dodać mąkę, wymieszać, smażyć około 2 minut na małym ogniu. Zasmażkę wlać do kapusty, wymieszać, zagotować, doprawić do smaku solą (jeśli jest potrzeba) i pieprzem.




8 komentarzy:

  1. mmm.. uwielbiam ją! Mama zawsze ją robiła, a teraz jakoś zapomniana przez nas :(
    Ale mi smaku narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbujcie ugotować czerwoną i białą kwaszoną jest pyszna

    OdpowiedzUsuń
  3. Robilam ja dzis na obiadek jest baaardzo smaczna :-))) ...Irena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, ja też bardzo ją lubię, ostatnio właśnie za mną chodzi, chyba jutro z rana polecę po kapustkę :)

      Usuń
  4. największe świństwo to kostki rosołowe, buliony i vegeta....sama chemia. Nie trujcie się ludzie. Sama kapusta brzmi smacznie, ale niepotrzebne te rakotwórcze świństwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja,po co kostki rosołowe,



      Usuń
    2. nikt nikogo nie zmusza, można używać lub nie, ja używam sporadycznie, wszystko w nadmiarze szkodzi

      Usuń
  5. Teraz można kupić vegetę bez glutaminianu sodu i chemii - "vegeta natur" i podobnie "kucharek -smak natury" - my kupujemy tylko takie. A kapustę, buraczki i inne zakwaszamy często przetartymi porzeczkami - zagotowanymi w sezonie w słoikach w wodzie bez cukru - pycha!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)