Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: kruche ciasto z agrestem i bezą

środa, 2 lipca 2014

kruche ciasto z agrestem i bezą

Pyszne połączenie kwaskowatego agrestu ze słodziutką bezą i kakaowym ciastem :)


ciasto:
250 gramów miękkiego masła
3 szklanki mąki pszennej
5 żółtek
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżki cukru waniliowego
5 łyżek cukru
około 800 gramów agrestu
2 kopiaste łyżki bułki tartej
beza:
5 białek
3/4 szklanki cukru
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
dodatkowo:
2 łyżki ( z małą górką) ciemnego kakao

2 łyżki kaszy manny do posypania agrestu

Z mąki, cukrów, tłuszczu, proszku do pieczenia, żółtek zagniatamy kruche ciasto. Dzielimy na dwie części: 2/3 i 1/3.
Do mniejszej części ciasta dodajemy kakao, zagniatamy ponownie.
Obydwa kawałki zawijamy w folię aluminiową i wsadzamy do lodówki na 40 minut. Po tym czasie większą część wyjmujemy i wałkujemy na pergaminie do pieczenia tak, by wyłożyć spód blaszki o wymiarach 25/30 cm. Nakłuwamy widelcem w paru miejscach i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 10 minut, następnie wyjmujemy i schładzamy do temperatury pokojowej.
Agrest pozbawiamy szypułek.
Podpieczone ciasto posypujemy bułką tartą, następnie wykładamy agrest (nie przekrawamy, wykładamy owoce w całości). Owoce posypujemy kaszą manną, tak, by przedostała się w przestrzenie między nimi.
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier, miksujemy przez chwilkę, a potem mąkę ziemniaczaną i krótko miksujemy.

Na agrest wykładamy bezę i wyrównujemy powierzchnię.

Z lodówki wyjmujemy mocno schłodzone kakaowe ciasto, które ścieramy na grubych oczkach, posypujemy wierzch ciasta.

Wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 40 minut.




2 komentarze:

  1. Ewuś, pięknie i smacznie. Lubię agrest. Do ciasta nie dodawałam, więc częstuję się kawałkiem tego pysznego ciasta, do ... kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Połączenie idealne, absolutnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)