Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: Schab zapiekany w kapuście

środa, 29 października 2014

Schab zapiekany w kapuście

Wraz z sukcesywnym obniżaniem się temperatury zaczynamy mieć ochotę na coraz bardziej pożywne jedzenie. Ta propozycja właśnie taka jest - konkretna :)
Schab podałam z ziemniakami i surówką z kiszonych ogórków i marchewki.






800 gramów schabu bez kości
1 kg kiszonej kapusty
2 cebule
400 gramów kwaśnej śmietany 18%
400 ml mocno doprawionego pieprzem bulionu (może być drobiowy, warzywny, wołowy)
3 ząbki czosnku
2 płaskie łyżki mąki pszennej
sól, czarny pieprz


Kapustę przepłukać, jeśli jest bardzo kwaśna, odcisnąć, pokroić, wrzucić do garnka, zalać bulionem, gotować pod przykryciem do miękkości (wywar ma być praktycznie całkowicie zredukowany).
Cebule posiekać, zeszklić na oleju (na smalcu również będzie super), dodać do kapusty.

Schab umyć, osuszyć, pokroić na plastry, posypać solą i pieprzem, obsmażyć na złoto, najlepiej na smalcu.

Płaskie żaroodporne naczynie wysmarować tłuszczem, na dno wyłożyć połowę ugotowanej kapusty, na kapuście poukładać kotlety.




Śmietanę wymieszać dokładnie z mąką, dodać  szczyptę soli i sporo pieprzu, wymieszać z pozostałą kapustą, przykryć nią mięso.




Naczynie niczym nie przykrywać, wsadzić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec około 50 minut.







7 komentarzy:

  1. Bardzo smakowicie wygląda ten schab :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny schabik!! czasami robie podobnie :) jest pyszny !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam podobny schabik (bez śmietany) i potwierdzam - był pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś na jesienną porę- sycąco i pysznie-taki schab u nas w domu "poszedłby" w mgnieniu oka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. DROGA EWO! WŁAŚNIE DZISIAJ ROBIŁAM SCHABIK-WYSZEDŁ WYŚMIENITY!!! DZIĘKI I POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doris, cieszę się bardzo ! dziękuję bardzo za skorzystanie z przepisu, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)