Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: AdHoc Pisa młynek do sera

wtorek, 27 stycznia 2015

AdHoc Pisa młynek do sera

W ramach współpracy z firmą Rossi.pl otrzymałam możliwość przetestowania młynka do serów. Od tej pory używam go bardzo często, gdyż sery żółte bardzo lubimy :).
Sprzęt jest niezwykle prosty i funkcjonalny. Bez wysiłku i narażenia się na skaleczenie szybko zmielimy wiele rodzajów sera, nie tylko te twarde, lecz i bardziej miękkie gatunki. 
Młynek bez problemu daje się wyczyścić, jest szybki w demontażu, można myć go w zmywarkach.
Ten i jeszcze wiele innych świetnych akcesoriów kuchennych możecie obejrzeć w dziale Akcesoria Kuchenne Rossi.




Ser jest tarty na delikatne i cieniutkie paseczki.
Wykorzystując młynek firmy AdHoc możemy w krótkim czasie i bez jakiegokolwiek wysiłku natrzeć całą masę sera :), co będzie przydatne do pizzy, zapiekanek, spaghetti, lasagne i wielu innych popularnych potraw.
Ja użyłam go do zrobienia kotletów z dorsza z żółtym serem :)

Młynek dostępny jest w 4 atrakcyjnych kolorach.

Zapraszam na zakupy do Rossi.pl





4 komentarze:

  1. Fajny młynek!
    A przepis na te kotlety już był i przegapiłam? Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD, przepis wstawię jutro :), pozdrawiam Dorotko :)

      Usuń
  2. Witaj Ewciu!Bardzo Ci dziękuję za polecenie firmy Rossi.Rewelacyjny sklep!!!Właśnie pooglądałam sobie z grubsza ich ofertę i już wiem ,że będę stałą klientką.Na tą chwilę już wrzuciłam do koszyka 3 rzeczy a myślę ,że to nie koniec.Co prawda ceny niektórych produktów POWALAJĄCE ale i są takie w przystępnych cenach.Pozdrawiam Moja TY INSPIRACJO!!!Co ja bym bez Ciebie zrobiła!!!BUZIAKI dla Was wszystkich(chłopaków i pieseczków)Marzena Bula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zakochałam się w ich sprzęcie :)))), ceny to prawda dość spore, ale myślę, że od czasu do czasu można sobie coś zafundować :), pozdrawiam Marzenko :)

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)