Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: pierogi ze szpinakiem, twarogiem i żółtym serem

poniedziałek, 9 września 2013

pierogi ze szpinakiem, twarogiem i żółtym serem

Bardzo lubię te pierogi, w sumie naprawdę nie wiem dlaczego tak rzadko je robię, może dlatego, że moje chłopaki najbardziej lubią te z mięsem..? :))
Pierogi są bardzo syte, aromatyczne i na pewno Wam zasmakują :))



  • 450 gram mrożonego szpinaku lub 350 świeżego
  • 200 gram twarogu półtłustego
  • 4 kopiaste łyżka sera żółtego startego drobno
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki masła do podsmażenia szpinaku
  • ciasto:
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 2 łyżki oleju
  • szklanka mocno ciepłej wody
  • 0,5 łyżeczki soli
  • masełko czosnkowe:
  • 0,5 kostki masła i 2 ząbki czosnku

Z maki, wody, oleju i soli zagnieść elastyczne ciasto, odstawić pod przykryciem na 20 minut.

Szpinak rozmrozić na sicie, odcisnąć sok, podsmażyć na masełku z rozgniecionym czosnkiem, poddusić parę minut, odstawić z ognia i lekko schłodzić. Następnie dodać przeciśnięty przez praskę twaróg i starty na drobnych oczkach ser żółty, doprawić sola i pieprzem.

Ciasto wałkować cienko, wykrawać kółeczka, nakładać farsz, dokładnie zlepiać, gotować w lekko osolonym wrzątku około 5 minut od wypłynięcia.

W tym czasie na patelni roztopić masło, dodać do niego przeciśnięty przez praskę czosnek, wymieszać, polewać pierożki na talerzach.


5 komentarzy:

  1. Super przepis :) Jutro przystępuję do akcji pierogowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj, pierogi bardzo smaczne, jeśli lubisz szpinakowe klimaty, wieki nie robiłam, a takie pyszne ! daj znać jak smakowały :)

      Usuń
  2. Ile mniej więcej sztuk wychodzi z takiej porcji? To będą moje pierwsze własnoręcznie zrobione pierogi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy od ich wielkości, ja robię dość spore i wychodzi mi średnio około 50 sztuk

      Usuń
    2. ...no i oczywiście czekam na wieści :)

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)