Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: wieniec drożdżowy z makiem

wtorek, 17 grudnia 2013

wieniec drożdżowy z makiem

Łatwy do przygotowania i bardzo dekoracyjny, idealny na wigilijny stół :)


przepis stąd


  • 0,5 kg mąki pszennej tortowej
  • 7 gramów drożdży suchych lub 20 gramów świeżych
  • 1/4 szklanki cukru
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 70 gramów schłodzonego, stopionego masła
  • szczypta soli
  • farsz:
  • około 450 gramów gotowej masy makowej
  • 1 jajo
  • 1 kopiasta łyżka skórki pomarańczowej
  • garść posiekanych orzechów (dałam włoskie i laskowe)
  • lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 - 3 łyżki ciepłej wody


Mąkę przesiać z drożdżami, cukrem, solą, dodać masło, jajo, mleko i zagnieść jednolite ciasto (gdyby było zbyt lepiące można odrobinkę podsypać mąką). Wsadzić do omączonej miski, odstawić w ciepłe miejsce na około 40 minut.


Masę makową wymieszać z jajem, bakaliami.

Po tym czasie ciasto krótko zagnieść, następnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x50 cm. Masę makową rozprowadzić równomiernie na cieście, następnie zwinąć ściśle wzdłuż dłuższego boku.

Rulon przeciąć pośrodku wzdłuż, zostawiając około 2 cm nierozciętego ciasta na górze.



 Rozcięte końce spleść ze sobą tworząc warkocz.


 Oba końce warkocza połączyć ze sobą, tak by warkocz zamienił się w wieniec.
Uwaga: bardzo dokładnie połączcie końce, żeby podczas pieczenia wieniec nam się nie rozłączył.




Ciasto przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i od razu pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, pieczemy do uzyskania złotego koloru, u mnie trwało to około 40 - 45 minut.




3 komentarze:

  1. Przypomina mi rogal na Św. Marcina. Pyszności. Uwielbiam makowe wyroby. A ten kształt i sposób w jaki wyplatasz ten wieniec jest świetny. Pysznie wygląda :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepysznie wygląda!! pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)