Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: muffiny (potrójnie) toffi

wtorek, 25 marca 2014

muffiny (potrójnie) toffi

Eksperymentalne muffinki dla amatorów toffi :) Porcja na około 8 - 9 sztuk.




  • 0,5 szklanki mleka + 3 kopiaste łyżki masy krówkowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajo
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru (optymalnie brązowy, ale biały też może być)
  • 100 gramów oleju
  • 5 cukierków krówek
  • polewa:
  • 3 kopiaste łyżki masy krówkowej
  • 2 kopiaste łyżki masła
  • dowolna dekoracja



Mleko lekko podgrzewamy, dodajemy do niego masę krówkową, mieszamy do rozpuszczenia toffi (jeśli zostaną Wam małe grudki to bardzo dobrze). Mleko schładzamy.

W jednej misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cukrem.
W drugiej mieszamy jajo z mlekiem karmelowym i olejem.
Zawartość drugiej miski przelewamy do pierwszej, mieszamy łyżką tylko do połączenia składników.
Formę do muffin wypełniamy papilotkami, nakładamy ciasto do wysokości lekko powyżej połowy foremki.
Każdą krówkę przekrawamy na pół.
Połówki cukierków wsadzamy do każdej papilotki, lekko dociskając cukierka, by zagłębił się w ciasto.
Muffiny wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy około 22 minut. Schładzamy.

Miękkie masło ucieramy z masą krówkową, polewamy muffinki, ewentualnie dowolnie dekorujemy.



13 komentarzy:

  1. ale cudeńka, muszą być mega pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Cie, ale rozpusta:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, musiały być pyszne, cudownie słodziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te muffiny są obłędne! Uwielbiam toffi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmm... pyszności :) I kursor słodziutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany! Jakie boskie... aż mi ślinka leci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam........................................;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjne :)
    Zapraszam do mnie http://i-love-cook.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)