Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: drożdżówki z powidłami śliwkowymi

poniedziałek, 2 września 2013

drożdżówki z powidłami śliwkowymi

Małe conieco dla relaksu przy dobrej herbatce :)
Z tej porcji ciasta wyszło mi 12 sztuk.







  • 0,5 kg mąki pszennej +szczypta do podsypania ewentualnego
  • 50 gram stopionego, schłodzonego masła
  • 80 gram cukru
  • 1 łyżka cukru z wanilią lub wanilinowego
  • 40 gram drożdży
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 1 jajo
  • około 0,5 słoiczka powideł lub gęstszej marmolady lub dżemu
  • 1 rozkłócone jajo do posmarowania




W ciepłym mleku rozprowadzić drożdże z 1 łyżeczką cukru i 1 łyżeczką maki, odstawić do "ruszenia".

Mąkę przesiać z cukrami, dodać wyrośnięty rozczyn, jajo, tłuszcz i zagnieść elastyczne ciasto (cudnie się gniecie). Odstawić w omączonej misce do podwojenia objętości ( u mnie około 40 minut).

Po tym czasie ciasto krótko zagnieść (odgazować), wywałkować na grubość około 0,5-0,7 cm, wykrawać prostokąty o wymiarach 12x17 cm, smarować pośrodku powidłem lub dżemem, zwijać wzdłuż dłuższego boku.

 Przekrawać wzdłuż, zostawiając około 1 cm nierozciętego miejsca na górze i zaplatać ze sobą naprzemiennie jak warkoczyk, pamiętajmy o dokładnym sklejeniu ze sobą końcówek naszej serpentynki



Zaplecione drożdżówki układamy na blaszce przykrytej papierem do pieczenia, smarujemy rozkłóconym jajem.


Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni do zezłocenia.




6 komentarzy:

  1. śliczne, uwielbiam takie słodkie kombinacje - czyli jak ciekawie upiec ciacha czy buleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne Ci wyszły :) zawinięte profesjonalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, dzięki dziewczyny :))
    Marta, fajne rozwiązanie tez i dla zykłych bułeczek, zawsze to coś innego :))
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zapach ciepłych powideł. Piękne bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie zawinięte:) widać że masz wprawę (ale talent!) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. J.
    Az się zaczerwieniłam :))) bardzo dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)