Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: jabłczanka z ciastem naleśnikowym (sentimental version)

piątek, 6 grudnia 2013

jabłczanka z ciastem naleśnikowym (sentimental version)

Babcia gotowała mi tą zupę, kiedy jako mały dzieciak miałam zły humor, przechodziło jak ręką odjął :) Najpierw szłyśmy do sadu, moim zadaniem było wybranie najpiękniejszych jabłuszek w całym sadzie :DD, to był cały rytuał.. :)
Bardzo ciepłe wspomnienia...


Wracając do zupki, jest lekka, ale tez i potrafi zasycić przez dodatek naleśników, które tworzą makaron.



  • 10 naleśników (do ciasta zamiast soli dodajcie 1 łyżeczkę cukru waniliowego)
  • około 1 kg winnych jabłek
  • 2 goździki (opcjonalnie)
  • cukier (ja do tej ilości zwykle daję 3 łyżki, ale to wg Waszego uznania)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 3 - 4 łyżki śmietanki kremówki 30%
  • 1/3 szklanki zimnej wody + 1 łyżka maki pszennej tortowej (jeśli zupa wyjdzie Wam zbyt rzadka)
  • cynamon (opcjonalnie, ja nie daję, ale niektórym będzie pasował)

Naleśniki smażymy wg ulubionego przepisu z dodatkiem 1 łyżeczki cukru waniliowego).
Kiedy naleśniki ostygną, zwijamy je po 4 razem w rulonik, kroimy na plasterki, które utworzą nam "ślimaczki".


Jabłka obieramy, kroimy w ósemki, gotujemy z dodatkiem goździków (opcjonalnie) i około 0,6 litra wody do miękkości ( u mnie 20 minut).
Następnie miksujemy je na pure blenderem, jeśli masa jest bardzo gęsta uzupełniamy wodą, ale prawidłowa konsystencja powinna mieć postać musu. Jeśli zdarzy nam się, że chlapniemy za dużo wody, wtedy zupkę możemy zagotować i zagęścić wodą wymieszaną z mąką.Dosładzamy cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy śmietankę.


Na talerze wykładamy pokrojone plasterki naleśnikowe, zalewamy je zupą, gotowe.



4 komentarze:

  1. Świetna ! Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja czesto gotuje ta zupke...moj maz nazywa ja "jablczunka"...podaje z kluseczkami, ale pysznie wyglada w Twojej wersji, takze trzeba sprobowac...pozdrawiam Irena :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super ten Twój mężczyzna jest :)))), pozdrawiam Cię Irenko :)

      Usuń
  3. Nigdy takiej nie jadłam, ale bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)