Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: ciasto "Słodka Ula"

poniedziałek, 10 lutego 2014

ciasto "Słodka Ula"

Ciasto, które mi się przyśniło, poważnie :) Kruche blaty przełożone pysznymi masami z chrupiącą orzechową warstwą. Najlepsze na drugi, trzeci dzień.


ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
2 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250 gramów stopionego, schłodzonego masła lub margaryny
¾ szklanki cukru
2 płaskie łyżki cukru waniliowego
masa jabłkowa:
2 kg jabłek
3 cytrynowe galaretki
ewentualnie cukier do smaku (ja nie dawałam, ale to zależy od jabłek)
masa budyniowa:
2 budynie waniliowe bez cukru (takie po 40 gramów)
3 szklanki mleka
2 łyżki mąki krupczatki
4 kopiaste łyżki cukru (po dodaniu masła, spróbujcie czy ta ilość Wam pasuje)
2 łyżki cukru waniliowego
350 - 400 gramów miękkiego masła
masa orzechowa:
350 gramów grubo posiekanych orzechów włoskich
6 łyżek miodu
160 gramów masła lub margaryny

200 gramów cukru (dałam brązowy)

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i cukrami, wbić jaja, dodawać stopniowo przestudzony tłuszcz, zagnieść kruche ciasto. Podzielić je na 3 równe części.

Blaszkę o wymiarach 25x35 wyłożyć papierem do pieczenia, wylepić ją pierwszą częścią ciasta, ponakłuwać widelcem gęsto, upiec w 190 stopniach przez 20 minut, na złoto.
Ciasto wyjąć z blaszki razem z papierem, ułożyć na równej powierzchni do całkowitego przestygnięcia. To samo zrobić z pozostałymi dwoma kawałkami ciasta.

Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, a ćwiartki na plasterki, wsypać do rondla, podlać 0,5 - ¾ szklanki wody, dusić na małym ogniu, dopóki sok z jabłek nie będzie zredukowany do minimum. Następnie wsypać galaretki, wymieszać energicznie i dokładnie, odstawić dopóki masa nie będzie gęstnieć, następnie rozprowadzić ją na pierwszym blacie, wyrównać powierzchnię, przykryć drugim blatem, lekko docisnąć (uwaga, blaty są bardzo kruche, jeśli będziemy niedelikatni, mogą popękać ! ). Ciasto wstawić do lodówki.
Z 3 szklanek mleka odlać ¾ szklanki, resztę mleka zagotować. W mniejszej części mleka dokładnie rozprowadzić 2 budynie, 2 łyżki mąki krupczatki i cukry, bardzo dokładnie wymieszać, aby nie utworzyły się grudki. Kiedy pozostałe mleko zawrze, wlać mieszankę, ugotować budyń, schłodzić.
Następnie do masy budyniowej (będzie mocno gęsta, ale taka ma być) stopniowo dodawać miękkie masło i ucierać na jednolitą masę.
Masę budyniową wykładamy na drugi kruchy blat, wyrównujemy powierzchnię i przykrywamy trzecim blatem, lekko dociskamy, wkładamy do lodówki.

W rondlu rozpuszczamy masło z miodem i cukrem, wsypujemy orzechy, mieszamy, masa ma oblepić orzechy.

Od razu wykładamy ją na powierzchnię ciasta, wygładzamy, leciutko dociskamy, wkładamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia (najlepiej na kilkanaście godzin, żeby blaty namiękły masami).



30 komentarzy:

  1. przekładałam kiedyś podobnie piernik:) wyszedł boski! od razu mam ochotę na Twoje ciasto!:) mniammm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm, z sernikiem, fantastyczne ! pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Wygląda świetnie i na pewno tez tak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, pyszne, polecam :)

      Usuń
    2. słodka Ula to nie znaczy nic piekę wspaniałe ciasta ale wy też jesteście wspaniali i nauki nigdy dość

      Usuń
  3. Pysznie wygląda :)
    Mi też się czasem ciasta śnią... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te warstwy wyglądają świetnie. Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie najwięcej pomysłów na ciasta rodzi się przed zaśnięciem ;) Uwielbiam takie przekładańce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, dobrze jest mieć takie "konstruktywne" myśli :)), pozdrawiam :)

      Usuń
  6. ciasto wyglada bajecznie Ewuniu i napewno tak smakuje...chetnie poczestowalabym sie, no ale moje waleczki mi nie pozwalaja haha...pozdrawiam...Irena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, poczęstuj się małym kawałeczkiem chociaż ! no, nie bądź taka :)

      Usuń
    2. a co tam...wiecej pajacykow zrobie hihi...:)))

      Usuń
    3. no pewnie :DDDD, a ja pójdę dywan wytrzepać :D

      Usuń
  7. Wygląda przepysznie. Ale Ewuniu, czy aby jeszcze na drugi... trzeci... dzień zostanie? Takie pyszne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, dobre Krysiu :DDD, zostaną dwa kawałki, bo schowałam, żeby zobaczyć jak ciasto będzie smakowało :)

      Usuń
  8. O takim cieście na prawdę można śnić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, lepiej zrobić i zajadać, choć najpierw sen trzeba szybko zapisać, pozdrawiam ! :)

      Usuń
  9. Wygląda bajecznie :) I jakie równiutkie warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, można by się czasem przyczepić ;-), dziękuję :)

      Usuń
  10. Prawdziwy majstersztyk! Ciasto wymaga dużego zaangażowania, ale jest po prostu obłędne. Sny z takimi ciachami to ja mogę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? słodziutkie sny :)), dziękuję :)

      Usuń
  11. Wygląda rewelacyjnie! Zapisuję na zaś, postaram się zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo dobry placek:) polecam !!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekłam go wczoraj- efekt- wygląda bosko :) Chciałabym napisać kilka porad dla osób które pieką go pierwszy raz, jakie ja zauważyłam u siebie, może komuś się przyda :) :
    - mi osobiście blaty kruchego ciasta wyszły cieńsze- prawdopodobnie od wielkości blaszki :)
    - po podgotowaniu jabłek, odlałam wodę prawie do resztki, wsypałam cukier, galaretkę i by szybciej zastygła wsadziłam całość do zamrażarki kontrolując co 10 minut stan zagęszczenia
    -masę budyniową polecam ucierać ręcznie- mikser wymięka :D
    Mam nadzieję że Pani Ewa się nie obrazi za te rady, dziś ciasto prezentuje się super, wygląda estetycznie i zachęcająco- więcej takich warstwowych ciast! :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super cenne rady, dziękuję bardzo i cieszę się, że przypadło do gustu, pozdrówcia ciepłe ! :)

      Usuń
  14. Ciasto wyglada bardzo apetycznie :-) Przepis do wypróbowania w te świeta koniecznie ..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)