Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: ciasteczka z kokosem i czarną porzeczką

wtorek, 20 maja 2014

ciasteczka z kokosem i czarną porzeczką

Delikatne, kruche, słodycz kokosu przełamana jest kwaskowatością konfitury, bardzo polecam :)



ciasto kruche:
220 gramów mąki pszennej
1 jajo
150 gramów miękkiego masła
100 gramów cukru
1 kopiasta łyżka cukru waniliowego
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 – 2 łyżki zimnej wody lub mleka
masa kokosowa:
200 gramów wiórków kokosowych
150 gramów masła
150 gramów cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego (opcjonalnie)
dodatkowo:
1 słoiczek (około 300 gramów) konfitury z czarnej porzeczki

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, cukrami, wbić jajo, dodać masło i wodę lub mleko, zagnieść kruche ciasto.
Blaszkę o wymiarach 25x40 cm wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem do pieczenia, ciasto rozwałkować, nakłuć widelcem w kilkunastu miejscach, podpiec przez 10 minut w temperaturze 190 stopni (funkcja góra – dół).
Masło roztopić z cukrami, pilnować by się nie zagotowało, wyłączyć gaz, wsypać wiórki i wymieszać łyżką.
Podpieczone ciasto posmarować konfiturą, na nią wyłożyć masę kokosową, wyrównać powierzchnię i delikatnie ugnieść. Piec około 15 minut w 180 stopniach, do zezłocenia wierzchu.
Po ostudzeniu pokroić na paseczki.



5 komentarzy:

  1. Lubię takie ciasteczka, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale bym zjadla kawaleczek Ewuniu...uwielbiam czarna porzeczke...moja polowka nie...a ja mu powtarzam jak nie mozna lubic dzemu czy ciasta z porzeczka...ale on jest nieugiety...pozdrawiam serdecznie:)))...Irena...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre ciasteczka. Wypróbowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. robilam ciasto z pianka budyniowa ale nie drozdzowe tylko kruche jest super mysle ze Twoj przepis bedzie takze udany pozdrawiam Barbara

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisałam sobie ciasto z porzeczka spróbuję upiec , dziękuję za przepis:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)