Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: sernik "Kwitnący tulipan" z ptasim mleczkiem

wtorek, 4 kwietnia 2017

sernik "Kwitnący tulipan" z ptasim mleczkiem

Smaczne, dobrze prezentujące się ciasto, nie ukrywam, że jest dość pracochłonne (sporo misek do mycia pod koniec). Jednak, pomimo wszystko(!) będzie idealnym smakołykiem na rodzinne spotkanie lub na przykład na dziecięcą imprezkę.
Ciasto najlepsze na drugi, trzeci dzień.











ciasto bazowe:
250 gramów margaryny lub masła
1,5 szklanki cukru pudru
2 szklanki mąki pszennej (polecam tortową)
6 łyżek oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia (z małymi górkami)
6 jaj
1/3 szklanki mleka
szczypta soli do białek

Ciasto I: do 1/4 części ciasta bazowego dosypać 2 łyżki ciemnego kakao (z górkami)
Ciasto II: do 1/4 części ciasta bazowego dosypać 2 łyżki suchego maku (jeśli nie lubicie można pominąć i nic nie dawać)
Ciasto III: do 1/4 części ciasta bazowego dosypać 2 łyżki wiórków kokosowych
Ciasto IV: do 1/4 części ciasta bazowego dosypać 1 paczkę czerwonego kisielu (ok. 40 g) bez cukru i parę kropel czerwonego barwnika

nasączenie ciasta:
3/4 szklanki letniej wody z dodatkiem soku z niewielkiej całej cytryny + cukier do smaku ( u mnie 2 łyżeczki)

masa sernikowa:
600 gramów twarogu mielonego w temp. pokojowej (może być serek z wiaderka jak i z kostki)
4 żółtka
1 szklanka cukru
2 kopiaste łyżki cukru waniliowego
150 gramów miękkiego(!) masła lub margaryny
1 paczuszka budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru (ok. 40 g)
1/4 szklanki zimnej wody
1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej

ptasie mleczko:
4 białka
0,5 szklanki cukru
1 czerwona galaretka
1/4 szklanki gorącej wody

dodatkowo:
ewentualnie kolorowa posypka lub coś innego na wierzch wg gustu i smaku



Pieczemy ciasto.
Margarynę lub masło roztapiamy na patelni, schładzamy do temperatury pokojowej, dodajemy cukier, miksujemy około 2 - 3 minut na najszybszych obrotach.




Potem wrzucamy żółtka, miksujemy krótko.




Następnie dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia, wlewamy olej i mleko, miksujemy na średnich obrotach do połączenia składników.



Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno, dodajemy do ciasta i miksujemy na średnich obrotach do połączenia, ale nie za długo.





Ciasto dzielimy na 4 równe części.

Do pierwszej dodajemy 2 łyżki ciemnego kakao, miksujemy do połączenia.




Do drugiej części wsypujemy suchy mak, mieszamy łyżką.




Do trzeciej części wsypujemy wiórki kokosowe, znów mieszamy łyżką.




Do czwartej wsypujemy proszek kisielowy, miksujemy do połączenia.




UWAGA: Wg mnie ciasto po dodaniu samego kisielu uzyskało bardzo niezadowalający kolor, więc dodałam parę kropel barwnika z Dr. Oetkera i wtedy kolor był bardziej zdecydowany, polecam ten sposób zatem.
UWAGA: Barwnik do nabycia w każdym markecie za około 3,5 PLN.






Prostokątną blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyścielamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki układamy obok siebie naprzemiennie różne kolory ciasta tworząc mozaikę.




UWAGA: Jeśli zakryliśmy już cały spód, a ciasta i tak nam jeszcze sporo zostało, układamy je jako drugą warstwę, pilnując, by kolory ciasta pod spodem nie pokrywały nam się z górną warstwą.




Za pomocą lekko zwilżonej chłodną wodą łyżki wygładzamy wierzch ciasta bardzo delikatnie.




Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy blaszkę i pieczemy około 35 minut, do "suchego patyczka" (funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).

Po upieczeniu ciasto studzimy od razu wyjmując z piekarnika, schładzamy do temperatury pokojowej.
Papier odrywamy dopiero po całkowitym ostudzeniu ciasta (nie wyrzucamy go).

UWAGA: Moje ciasto wyrosło z dość sporą górką, więc ścięłam wierzch za pomocą długiego, ostrego noża by uzyskać piękny równy blat :)
Ciasto przekrawamy na dwa blaty, na przykład za pomocą metody nitkowej, którą pokazuję TUTAJ lub metodą tradycyjną.




Masa sernikowa:
Miękkie masło lub margarynę ucieramy z 4 żółtkami, cukrem kryształem i cukrem waniliowym na puszystą masę za pomocą miksera.




Zmielony twaróg w temperaturze pokojowej przekładamy do sporego rondla, dodajemy do niego masę żółtkową, stawiamy na niewielki gaz i podgrzewając mieszamy do połączenia składników, zagotowujemy przez około 4 - 5 minut cały czas mieszając.





Budyń rozprowadzamy w zimnej wodzie z dodatkiem mąki ziemniaczanej, wlewamy do masy sernikowej i znów podgrzewamy do zagotowania i zagęszczenia przez około 2 minuty, zestawiamy z ognia i schładzamy do temperatury ciała często mieszając.




Z wody, soku z cytryny i cukru przygotowujemy poncz, mieszamy bardzo dokładnie.

Tą samą blaszkę wyścielamy wcześniej użytym papierem do pieczenia, wkładamy spodni blat kolorowego ciasta, nasączamy połową ponczu, wykładamy przestudzoną masę sernikową, wyrównujemy powierzchnię, przykrywamy drugim blatem lekko dociskając i ponczując resztą mieszanki.







Ciasto wkładamy do lodówki na około godzinę by masa sernikowa stężała.

Ptasie mleczko.
Czerwoną galaretkę dokładnie rozprowadzamy w gorącej wodzie, schładzamy do temp. ciała często mieszając by nie utworzył się "kożuch".
Galaretka ma finalnie uzyskać żelową konsystencję.




Po upływie wyżej wymienionego czasu pozostałe 4 białka ubijamy na sztywno, potem wsypujemy cukier, miksujemy na najszybszych obrotach miksera do uzyskania szklistej bezy.




Jednym ruchem wlewamy tężejącą galaretkę i natychmiast miksujemy na najszybszych obrotach do połączenia.
UWAGA: Jeśli wg nas kolor pianki jest zbyt mało intensywny tutaj znów możemy wspomóc się odrobiną czerwonego barwnika.




Po dodaniu koloru natychmiast miksujemy i wykładamy piankę na ciasto, wyrównujemy powierzchnię i schładzamy co najmniej kilkanaście godzin w lodówce.





Tuż przed podaniem dekorujemy wg upodobań.
Smacznego :)






28 komentarzy:

  1. Wspaniale się prezentuje. Przeczytałam opis i jest tak czytelny, że bez kłopotu można sobie poradzić z tym ciastem. Mam ochotę zrobić to ciasto na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się bardzo, bo właśnie na tym mi zależało by wszystko było przejrzyste :), dziekuję Krysiu za miłe słowa i gorąco Cię pozdrawiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Ewa bardzo podoba mi się twój przepis ale mój piekarnik ma tylko termoobieg. Napisz czy mogę go zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie odrobinkę bardziej suchy, ale można go upiec w 160 stopniach, ten sam czas pieczenia

      Usuń
  4. Arcydzieło! Tylko tyle powiem :-)))) Pozdrawiam Ewuniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za miłe słowa Helu, również gorąco Was pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Bardzo efektowne ciasto myślę że moje dzieci ucieszylyby nim nie tylko oczy☺☺☺. Wykonanie nie jest skomplikowane ale efekt oryginalny. Dziękuję za przepis na pewno spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, podczas robienia kolorowych "ciapek" pomyślałam, że to ciacho idealne dla dzieciaków, smacznego dla Was wszystkich :)

      Usuń
  6. Na jaki rozmiar blachy jest ten przepis?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda smakowicie i z pewnością tak smakuje :) Z przyjemnością wypróbuje Twój przepis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super przepis i na pewno się skuszę abu go zrobić.nurtuje mnie tylko jedno pytanie,, po co dodawać olej skoro mamy całą kostkę margarymy lub masła....ja zawsze dodaję albo olej albo margarynę..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej rozrzedza tutaj dodatkowo to ciasto, które w ostatnim etapie (przed podzieleniem na 4 częsci) jest bardzo gęste, przypuszczam, że podobnie zadziałałoby tutaj zwiększenie ilości mleka

      Usuń
  9. Super przepis i po swietach sie skusze zeby go zribic wyglada smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  10. Super przepis i po swietach sie skusze zeby go zribic wyglada smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  11. Z przyjemnoscia go sprubuje

    OdpowiedzUsuń
  12. Pani Ewo czy mogę kolorową posypkę użyć od razu czy tak jak pisze tuż przed podaniem ,jeżeli dobrze rozumie to posypka może się w ptasim mleczku rozpuścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tuż przed podaniem, bo posypka puszcza kolor i będzie nieładnie

      Usuń
  13. biszkopt juz gotowy biorę się za masę pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Justynko, to teraz już szybciutko pójdzie, daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mogę na tą samą ilość składników dodać cały kilogram sera (z wiaderka) czy raczej bedzie za dużo??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za dużo, trzeba by było zwiększyć o połowę składniki masy serowej

      Usuń
  16. Zrobiłam, ciasto bardzo dobre w smaku. Niestety nie miałam w domu barwnika i maku przez co nie wygląda tak ładnie jak u Ciebie. To jest pierwsze ciasto które robię z Twojego bloga kulinarnego i muszę powiedzieć że nie ostatnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo się cieszę, że od razu wskoczyłaś na głęboką wodę, bo ciacho jest jednak pracochłonne, pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy surowe bialka to jest ok? Czy nie grozi to jakas salmonela? Bo rozumiem ze zimna galaretke wlewamy do piany wiec o zadnym podgrzewaniu nie ma mowy?

    OdpowiedzUsuń
  19. jeśli jaja sparzymy wcześniej obficie wrzątkiem, a potem oddzielimy białka nic nam nie grozi

    OdpowiedzUsuń
  20. Ser, pianka i kolorowe ciasto :) Robiłam z pianką w kolorze różowym (galaretka truskawkowa) i zielone (galaretka agrestowa = barwnik dla intensywności zieleni). Pyszne ciasto zarówno od święta, jak i na szkolny poczęstunek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)