Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: ryż z jabłkami

środa, 27 listopada 2013

ryż z jabłkami

Moje ukochane danie z dzieciństwa, w ten sposób, który opisuję, robiła go moja babcia, choć ja ułatwiłam sobie sprawę, dając ryż z woreczków :) Pachnący, bardzo syty, jak dla mnie zawsze rewelacja :) Polecam również zapiekankę twarożkową.




  • 300 gramów ryżu z woreczków ( u mnie 3 torebki)
  • 1 litr mleka (dałam 3,2%)
  • 3 kopiaste łyżki cukru (spróbujcie czy nie wolicie więcej)
  • 2 kopiaste łyżki cukru waniliowego
  • masa jabłkowa:
  • 6 średnich jabłek (dałam słodziutkie championy)
  • 1 łyżeczka cynamonu lub domowy cukier cynamonowy
  • do masy ryżowej dodatkowo po ugotowaniu:
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki śmietany kremówki 30%
  • dodatkowo na wierzch wiórki masła


Mleko zagotować, wsypać ryż, gotować na maleńkim ogienku około 20 minut, bardzo często mieszając, dopóki mleko nie wyparuje, a ryz stanie się bardzo gęsty.
Odstawić z gazu i lekko przestudzić. Do wciąż mocno ciepłego ryżu dodajemy żółtka ubite z cukrem, mieszamy, następnie dodajemy śmietanę kremówkę i mieszamy wszystko dokładnie.

Garnek z ryżem zawijamy w ściereczkę, wsadzamy pod pierzynkę, a w tym czasie przyrządzamy jabłuszka.

Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne, kroimy na ćwiartki, a następnie na plasterki, przesypujemy je do rondla, zalewamy około 0,5 - 3/4 szklanki wody, dusimy do miękkości (ja lubię kiedy część jabłek jest musem, a część w kawałeczkach). Potem dodajemy cynamon, jeśli jest potrzeba również i cukier, wg uznania.

Do natłuszczonej masłem tortownicy ( u mnie o średnicy 20 cm) lub naczynia żaroodpornego wykładamy połowę ryżu, następnie rozprowadzamy masę jabłkową, przykrywamy drugą częścią ryżu.


Wierzch posypujemy startym na dużych oczkach masłem.


Zapiekamy około 30 - 40 minut w temperaturze 200 stopni, dopóki ryż nie zacznie się z wierzchu przypiekać.


19 komentarzy:

  1. Takie smaki są najlepsze kiedy wywołują przyjemne wspomnienia i doznania :)
    Ewa uwielbiam właśnie takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wiesz, właśnie kiedy się piekł zaczęłam się zastanawiać jak to jest, że zapach jedzenia ma w sobie tyle ładunku sentymentalnego, to niesamowite :)

      Usuń
  2. Zgadza się...niezapomniany smak z dzieciństwa. Pozdrawiam Ewuś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wchodze na Twoj blog Ewuniu (a dziennie wchodze ze trzy razy) i wiem, ze znajde cos pysznego i sie jeszcze nie pomylilam :)) ...jak tylko slysze cynamon, jablka od razu przychodzi mi na mysl ryz z jablkami...i ja sie powtorze...tak to jest smak z dziecinstwa... danie wyglada tak apetycznie, ze w piatek znajdzie sie na moim stole...pozdrawiam serdecznie :)) ...Irena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, bardzo się cieszę, pozdrawiam słonecznie i cieplutko :)

      Usuń
  4. Ewuniu dopiero dzis zrobilam na obiadek i zaluje, ze dopiero dzis, bo jest pyszniutki i bedzie nie raz w piatki na moim stole...pozdrawiam serdecznie:)))...Irena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, wiesz, że mnie to bardzo cieszy, prawda? ja też uwielbiam pasjami to jedzonko :)

      Usuń
    2. Irenko, jeśli będziesz miała ochotę, polecam również tą zapiekankę:
      http://zcukrempudrem.blogspot.com/2014/01/zapiekanka-twarozkowa.html

      Usuń
  5. Brzmi fajnie zrobie jutro dla synka ma 1.5 roku.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie mu smakowało tak jak mojemu, pozdrawiam Was oboje, Ewa

      Usuń
  6. a mogę ją odgrzać następnego dnia Ewuniu? myślałam aby ją przygotować w mniejszych kokilkach, zapiec i odgrzać następnego dnia pod przykryciem w piekarniku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ryż z jabłkami? no pewnie ! pyszności świata, ja nawet w wersji ogdrzanej bardziej lubię :)

      Usuń
  7. A mozna dodać jeszcze na koniec białka do masy ryżowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można, albo ubić na bezę z dodatkiem cukru i na 20 min przed koncem pieczenia wyłożyć na ryż

      Usuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)