Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: naleśniki z pieczarkami, żółtym serem i porem

środa, 18 czerwca 2014

naleśniki z pieczarkami, żółtym serem i porem

Po prostu przepyszny domowy obiad :)


  • 8 naleśników ( przepis na ciasto tutaj )
  • farsz:
  • 350 - 400 gramów pieczarek
  • 400 gramów sera żółtego
  • 3 duże pory
  • 1/4 szklanki śmietanki 18% UHT
  • sól, pieprz

Pory umyć, pokroić w talarki.
Pieczarki umyć, osuszyć, pokroić na plasterki ( polecam użyć tylko kapeluszy).
Ser żółty zetrzeć na dużych oczkach,. przykryć, odstawić do lodówki.
Na patelni rozgrzać olej, wrzucić pieczarki, kiedy wytracą wilgoć, dorzucić pory, smażyć razem około 6 minut, zalać śmietaną, gotować do odparowania płynu, dodać sól i pieprz, przełożyć do miseczki, schłodzić do temperatury pokojowej.
Na naleśniku rozsypać ser żółty, następnie wyłożyć farsz porowo - pieczarkowy, zwinąć ściśle.
Odsmażyć na patelni na złoto.
Podawać z ulubioną świeżą surówką.

Rada: Nie sólmy mocno pieczarek z porami ze względu na spory dodatek sera żółtego.



12 komentarzy:

  1. pycha:) takie naleśniki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm ale narobilas mi smaka Ewuniu...pysznosci serwujesz z rana :)))...pozdrawiam..Irena...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, dziękuję za komentarz, niestety ja trąba przez pomyłkę go usunęłam :(((

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. cieszę się, że smakowały, pozdrawiam Cię gorąco ! :)

      Usuń
  5. Ewuniu udostępniłam Twoje gotowanie na facebooku.Mam nadzieję,że się o to nie pogniewasz. Te Twoje przepisy są wspaniałe i doszłam do wniosku,że grzechem byłoby się si ę nimi nie podzielić z innymi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie Danusiu, dziękuję, bardzo mi miło, że Ci się podobają :)))))

      Usuń
  6. to dla tych co nie lubią naleśników na słodko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)