Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: gulasz wołowy z suszonymi pomidorami

sobota, 11 października 2014

gulasz wołowy z suszonymi pomidorami

Uwielbiam wołowe gulasze, jednak wysoka cena tego mięsa często mnie skutecznie zniechęca do kupna, ale raz na jakiś czas... :) Potrawa jest aromatyczna, pełna smaku, pyszna.



0,7 kg chudej wołowiny
6 sztuk suszonych pomidorów w zalewie oliwnej
1 średnia cebula
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego (opcjonalnie, dałam, bo miałam resztkę)
2 - 3 ząbki czosnku
sól, pieprz
szczypta lub dwie ostrej papryki
papryka słodka
ewentualnie 3 łyżki oliwy z pomidorów
ewentualnie 1 płaska łyżka mąki + 1/3 szklanki zimnej wody do zagęszczenia sosu 

Mięsko umyć, osuszyć, pokroić w kostkę, podsmażyć w dużym rondlu na oleju ( można dodać 3 łyżki oliwy z pomidorów), kiedy wytraci wilgoć i zacznie się smażyć dodać pokrojoną w piórka cebulę i pokrojony w plasterki czosnek, smażyć często mieszając przez 5 minut, następnie dodać sól, pieprz, papryki w proszku, zalać wrzątkiem w ilości, która przykryje mięso. Dusić na małym ogniu do miękkości mięsa ( u mnie około 40 minut).
Pomidory pokroić na mniejsze części, w połowie gotowania mięsa wrzucić je do gulaszu, uzupełnić wywar do pożądanej ilości, gotować jeszcze około 20 minut.
Pod koniec ewentualnie doprawić i zagęścić mąką.






4 komentarze:

  1. Świetny pomysł- uwielbiam suszone pomidory- nawet dziś się nimi zajadałam, gdy robiłam pizze:), ale jeszcze trochę mi zostało, więc w poniedziałek muszę kupić wołowinę i z Twojego przepisu na pewno skorzystam:)Ps dzięki za patent z krojeniem biszkopta nitką- rewelacyjnie się przecina:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuniu, ja też bardzo lubię gulasz wołowy. Chętnie zjadłabym taką miseczkę. A te pomidory suszone.... mniam, do gulaszu.... pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Suszone pomidory nadają niesamowitego aromatu daniom. Fajny pomysł na gulasz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)