Print Friendly and PDF z cukrem pudrem: puszyste ciasto z rabarbarem i kokosową kruszonką

piątek, 15 maja 2015

puszyste ciasto z rabarbarem i kokosową kruszonką

Ciacho jest świetne, nie tylko puszyste, ale również wilgotne i delikatne. Czemu zawdzięcza swój sekret? Oczywiście 8 jajkom na 2 szklanki mąki i dodatkowi oleju :). Kokosowa kruszonka dopełnia aromatów, kto się skusi? :)
Przepis znalazłam tutaj, podaję z moimi zmianami.






ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
8 jajek (M)
1 i 1/3 szklanki cukru
2 kopiaste łyżki cukru z wanilią
3/4 szklanki oleju (użyłam rzepakowego)
1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli do białek

dodatkowo:
600 gramów rabarbaru
3 łyżki cukru

kokosowa kruszonka:
3/4 szklanki wiórków kokosowych
100 gramów miękkiego masła lub margaryny
0,5 szklanki cukru
0,5 szklanki mąki pszennej


Rabarbar obrać ze skórki, pokroić na 1 cm plasterki, posypać 3 łyżkami cukru, odstawić na około 30 - 40 minut, następnie dokładnie odsączyć na sitku.




Teraz pora na kruszonkę.
Miękkie masło lub margarynę połączyć z mąką, wiórkami i cukrem, zagnieść kruszonkę, odstawić ją do lodówki.





Białka oddzielić od żółtek. Te pierwsze ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę.




Do żółtek dodać cukier i cukier z wanilią, zmiksować na najwyższych obrotach do uzyskania puszystej pianki. Następnie dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, wlać olej, wszystko zmiksować do połączenia składników.







Na końcu dodać pianę z białek i znów zmiksować, ale na średnich obrotach miksera i tylko do momentu kiedy masa będzie jednolita.




Blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto. Na cieście poukładać plasterki rabarbaru, posypać równomiernie kruszonką.





Piekarnik nagrzać do 180 stopni, wsadzić ciasto i piec około 50 minut, do suchego patyczka (funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).

Studzić przez pierwsze 30 minut przy uchylonym piekarniku, potem wyjąć na blat, smacznego ! 



18 komentarzy:

  1. Czesto korzystam z twoich przepisow, wszystko wychodzi smacznie, dziekuje ze prowadzisz ten blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się cieszę, że przepisy są w użyciu, a nie tylko zalegają w cyberprzestrzeni, dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  2. WITAM- właśnie piekę ....pierwszy raz i juz nie mogę się doczekać- pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, czekam na wieści jak smakowało, pozdrówcia serdeczne !

      Usuń
  3. To ja go sobie dziś upiekę:) .... kokosowa kruszonka i rabarbar już czelaj, tylko jeszcze ciasto zmiksuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, cieszę się, czekam na wieści jak Wam smakowało :)

      Usuń
    2. Ewuniu to ciasto jest genialne, bardzo puchate, bardzo mięciuchne .... jednym słowem ideał:). dziękuję za przepis:)

      Usuń
    3. super, wspaniale, że przypadło Wam do gustu ! Dziękuję ! :-**

      Usuń
  4. Bardzo mi przykro ale ciasto nie spełniło moich oczekiwań.Po połączeniu składników oprócz piany wyszła jedna kula a pianę z ciastem musiałam połączyć rękoma.Ale nie to jest istotne,po upieczeniu ciasto było suche i zbite pragnę nadmienić że zrobiłam ściśle według przepisu,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Ewo, czy rabarbar zamieniony na wisnie nie zepsuje ciasta? Podoba mi sie ten przepis, ale pisze to zerkajac przez okno na drzewo, ktore wrecz ugina sie od wisni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że wiśnie i kokos to będzie równie udane połączenie, pięknie musi ta wiśnia wyglądać :)))))))))

      Usuń
    2. Właśnie piekę to ciasto nie miałam wystarczająco rabarbaru dodałam jabłek 😊

      Usuń
    3. każde owocki będą pasować, z jabłuszkami - pychotka

      Usuń
    4. każde owocki będą pasować, z jabłuszkami - pychotka

      Usuń
  6. Upiekłam i było przepyszne. Puszyste, wilgotne, wyrośnięte, miękcichne.
    Przyjemnie się robi a jak pachnie......... Mniam.
    Bardzo polecam przepis.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za zajrzenie na mojego bloga.Mam nadzieję, że znalazłaś/eś to czego szukałeś. Będzie mi miło jeśli pozostawisz komentarz. Pozdrawiam, Ewa :)