Po serniku zostały mi dwa żółtka, które spożytkowałam na ślimaczki z serem (zamiast 1 jaja, dałam 2 żółtka).
ciasto:
1,5 szklanki mąki pszennej tortowej
1 całe jajo
2 żółtka
0,5 szklanki cukru (do całości dopełnić 1 łyżką cukru waniliowego)
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
100 gramów miękkiego masła
masa serowa:
1 kg sera wiaderkowego (dałam Dr. Oetker)
0,5 szklanki oleju (dałam rzepakowy)
1 szklanka cukru (do całości dopełnić łyżką cukru waniliowego)
4 całe jaja
1 budyń waniliowy lub śmietankowy bez cukru (40 gramów)
1 szklanka mleka 3.2 %
piana:
4 białka
¾ szklanki cukru pudru
Jaja, ser wyjąc na 3 godziny wcześniej z lodówki, z sera zlać serwatkę, która się oddzieliła.
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, cukrem i szczyptą soli, dodać do niej jajo, żółtko, masło, zagnieść kruche ciasto. Jeśli jest mocno lepkie (moje nie było), można wstawić je na 15 minut do zamrażarki. Dno natłuszczonej kwadratowej formy o boku 25 cm wylepić ciastem, nakłuć widelcem w kilkunastu miejscach, wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i podpiec 10 minut, ciasto wyjąć i schłodzić.
Do miski wrzucić ser, jaja, cukry, budyń, wlać olej i mleko, wszystko zmiksować do dokładnego połączenia składników, masa ma być idealnie jednorodna, ale nie miksujmy za długo, gdyż masa serowa zbytnio się napowietrzy, co zaowocuje tym, że sernik podczas pieczenia wyskoczy nam za bardzo góry (choć i tak trochę wyskoczy).
Masę serową (jest dość rzadka) wylewamy na podpieczony spód, pieczemy między 50 – 70 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, wszystko zależy od piekarnika (wierzch ciasta ma być leciutko złoty, ale nie przypieczony).
Z białek ubijamy pianę, dodajemy cukier puder, miksujemy wszystko na bezę.
Kiedy sernik będzie już gotowy otwieramy drzwiczki piekarnika, wysuwamy półkę i wykładamy pianę na ciasto, wyrównujemy wierzch, wsuwamy ciasto ponownie do piekarnika, pieczemy jeszcze około 12 – 15 minut w temperaturze 170 stopni, beza ma być leciutko złota, następnie wyłączamy piekarnik, od razu uchylamy drzwiczki na 30 minut, potem wyjmujemy ciasto na blat. Rosa zacznie się pojawiać, gdy ciasto zacznie stygnąć. Kiedy sernik będzie miał temperaturę pokojową, wkładamy go na parę godzin do lodówki.
super delikatny, taki jak lubię :)
OdpowiedzUsuńtak, to zdecydowanie jeden z najdelikatniejszych serniczków :)
Usuńnie pamiętam, kiedy go ostatnio piekłam. całe wieki temu!
OdpowiedzUsuńw takim razie koniecznie musisz go powtórzyć, jest boski w smaku :)
UsuńOch, chętnie zjadłabym taki piankowy serniczek :)
OdpowiedzUsuńKrysiu, zapraszam serdecznie :)
UsuńWygląda bajecznie, taki delikatny i leciutki :)
OdpowiedzUsuńEwuniu, a ja znowu z pytaniem (mam zamiar, go jutro upiec)...mozesz mi powiedziec, jaka role pelni mleko w tym serniku, bo w niektorych przepisach sa od 1-3 szklanek mleka...oczywiscie Twoj jest cudowny i wlasnie bede go piekla...pozdrawiam:)))...Irena...
OdpowiedzUsuńjuż mówię, no więc tak, jeśli pieczesz Złotą Rosę z wiaderkowca, wtedy mleka tyle, ile u mnie, czyli szklanka, jeśli pieczemy go z twarogu, który trzeba mielić, wtedy mleka powinno być więcej, ale też i inne produkty mają inne proporcje, to jest przepis typowo dla wiaderkowca, za jakiś czas postaram się upiec z sera półtłustego, tam jest nawet 3 szklanki mleka, pozdrówcia :)
Usuńja bede piekla z twarogu poltlustego i tak sobie mysle, ze 2 szklanki starczy...dziekuje Ewus i dam znac jak mi poszlo...nie mam szczescia do sernikow, moze tym razem mi wyjdzie:))
Usuńdwie szklanki będą ok, zmiel go dobrze, żeby byłe leciutki jak obłoczek, trzymam kciuki, choć wyjątkowo ja ten sernik wolę z wiaderkowca :)
UsuńEwuniu serniczek wyszedl pyszniutki :)))) ....tylko jak zwykle jest ale...ale nie pojawily mi sie te cudne kropelki:(( ... no coz...moze nastepnym razem...pozdrawiam :))
UsuńIrenko, najważniejsze, że smak dobry, rosa nie pojawia się jak troszkę za długo beza siedzi w piekarniku, u mnie pojawiają się czasem regularnie, a czasem jest tak, że w jednym miejscu mam mnóstwo, a po bokach mało i małe, ale smak jest cudowny i to najważniejsze, wydaje mi się, że dużo robi jakość jajek, czyli białek w tym przypadku, kiedyś piekłam go na wsi i miałam wiejskie jajca, rosa była ogromna i wszędzie :)
Usuńdziekuje Ewuniu...Ty wiesz jak mnie podtrzymac na duchu :))
Usuńa tak wogole Ewus to nie jajka, a Twoje umiejetnosci... widac, ze duzo serca wkladasz w to co robisz i tak trzymaj :))
UsuńIrenko, uczę się cały czas na różnych swoich błędach, ale masz rację kocham kucharzyć, dziękuję i pozdrawiam piątkowo :))
UsuńA czy mleko może być 2%?
Usuńmoże być, bez problemu
UsuńJa do wiaderka daję 3 szklanki mleka i jest OK ....
OdpowiedzUsuńEwa czy może być margaryna zamiast masła, bo miałam upiec inny sernik, ale takiego jak Twój szukałam i chcę go dzisiaj upiec na córeczki urodziny. A jak nie może to muszę lecieć do sklepu :)
OdpowiedzUsuńAniu, bez problemów margaryna się nada, także nie musisz wychodzić na tą zimnicę :)))), pozdrawiam i wszystkiego najelpszego dla solenizantki ! :)
UsuńDziękuję za życzonka, no to super :) dam znać jak mi wyszedł :)
UsuńZrobiłam i dzisiaj posmakowałam. Serniczek pychotka, nawet wyszło trochę kropelek rosy. Dziękuję za bardzo dobry przepis i pozdrawiam :) Na pewno do niego wrócę :)
OdpowiedzUsuńrosa bywa humorzasta :))), mnie też raz więcej raz mniej wychodzi ..cieszę się, że smakuje, pozdrawiam Aniu :)
UsuńCzy można do takiego sernika dodać brzoskwinie?
OdpowiedzUsuńpewnie, że można :)
UsuńDziękuję za odp. Obawiałam się , czy brzoskwinie nie zaburzą struktury sera. A jak myślisz Ewo, czy dodać je od razu do sera, czy po kilkunastu minutach pieczenia ?
UsuńWspaniałe wypieki u Ciebie.Pozdrawiam.
serniki nie lubią być zbyt często otwierane, więc proponowałabym zrobić w ten sposób, że możnaby je pokroić na małe kawałki i wmieszać na końcu do masy serowej i wylać na spód lub można poukładać je w połówkach na podpieczonym cieście i zalać masą serową, jestem bardzo ciekawa efektu, powinno być superowo
UsuńMój sernik właśnie stygnie, kropelek tylko kilka, ale razem z córcią już próbowałyśmy i sernik rozpływa się w ustach...przepis ląduje w ulubionych :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie za ten przepis! Piekę go już na każde święta i zawsze się udaje, nie mówiąc juz jakie zbiera konplementy :) A te urocze kropeli pojawiaja mi sie za każdym razem!
OdpowiedzUsuńDziekuje,
-Kasia
ja też baaardzo go lubię :))), cieszę się ogromnie, pozdrawiam i Wesołych Świąt !
OdpowiedzUsuńEwunia czy ten sernik piec góra dół czy termoobieg .
OdpowiedzUsuńsamam góra dół, bez termoobiegu, smacznego :)
OdpowiedzUsuńWitam. a jaki rozmiar blaszki?
OdpowiedzUsuńpiekłam w kwadracie o boku 25 cm, może być też tortownica o podobnej średnicy
UsuńWitam:) mam pytanie jak na warstwie bezowej zrobić takie fale jak na zdjęciu? dziękuję z góry za odpowiedz.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńzrobiłam je po wyłożeniu bezy na sernik za pomocą skrobi cukierniczej, z jednej strony ma ząbki i wygląda jak skrobaczka do szyb, kupiłam w Tesco
OdpowiedzUsuńDziś robiłam i... wyszedł idealny. Dziękuję za tak fantastyczny przepis. Dzięki Pani polubiłam pieczenie :) Teraz przygotowuje się do zrobienia ciasta "Wyśmienitego". Mam nadzieję, że się uda :)
OdpowiedzUsuń